Przy okazji wyprawy delegacyjnej do Wawki wybrałem się kiedyś do tamtejszego ASO Seata- padło na firmę Maran, aby wyjaśnić kilka detali samochodu moim zdaniem działających “inaczej”, a które wg mojego rodzimego ASO Zabłockiego maja w tym samochodzie dokładnie tak działać.  Nauczony więc olewactwem łódzkiego ASO nie oczekiwałem cudów,  ba – myślałem nawet że mnie wyślą na drzewo z samochodem kupionym u zupełnie innego dealera i dodatkowo z usterkami gwarancyjnymi, za usunięcie których nie zobaczą ode mnie ani złotówki.
Jednak na miejscu po prostu oczy i uszy przecierałem z niedowierzania – tak miłego przyjęcia i obsługi w zyciu w żadnym salonie nie spotkałem. Kultura i uprzejmośc serwisu po prostu zniewalała. Panowie nie dosyć że usunęli bez mrugnięcia wszystkie usterki to jeszcze wypucowali za darmo autko tak, że błyszczało jak świeżo z salonu wyprowadzone (co biorąc pod uwagę zimową aurę i fakt niemycia go przez 2 tygodnie graniczyło chyba z cudem). Przy okazji okazało się, że ASO Zabłockiego wymontowując radio nawet nie poftygowało sie skasować na komputerze błędu sygnalizujacego nieobecnośc radia. Co ciekawe wyjęcie radio w ASO Zabłocki wymagało przyjechania w specjalnym terminie kiedy będzie na miejscu elektryk. Widać jakie ASO taki i elektryk-)

Anywayz, moja noga w życiu w Zabłockim nie postanie, nie mam zamiar zostawić u tych rencistów,mających w dupie zarówno klienta jak i kupiony u nich samochód, ani złotówki więcej.

Napisz komentarz