Guns’n Roses w PL
18 09 2006Koncert Gunsów w Polsce był po prostu fantastyczny. Zaczęli….jak nigdy po prostu punktualnie. Zagrali po prostu genialnie. Dwie i pół godziny niesamowitego widowiska, zagranego na 4 a kilka numerów na 5 gitar, 2 klawisze i czlowiek orkiestra czyli Axl. Goscinnie wystąpił Izzy Stradlin oraz w pieknym duecie w “My Michelle” Sebastian Bach z dawnego Skid Row. Bałem sie, że będzie brakować Slasha’a - nie brakowalo, teraz jego miejsce obsluuje 3 innych gitarzystow, ktorzy sa rownie doskonali a do tego każdy ma własny styl, którego część przemyca do gry guns-ów. No i główny aktor spektaklu - swietny Axl, wypoczety, trzezwy, spiewajacy tak, ze po prostu majty spadaly…..szczegolnie 5 metrow od sceny
Take me down to the paradise city where the grass is green and the girls are pretty……..
Własnie lecą w domu wszystkie płytki gunsow….tylko na nich śpiewa jakoś tak na pół gwizdka……
Ojjj ziomek przesadzasz……………….slasha ci nie brakowało?? nie wiesz więc co to prawdziwe, brudne, pijane guns n roses! To co teraz jest to pierd…..ciecie z panem Rose. 3 grajków nie potrafi zagrać paradise city tak jak slash. Wiem bo też byłem 15 czerwca w warszawie