Wierzejski, dla przypomnienia, członek LPR mający poparcie w warszawie mniejsze niz pełnoletni wyznawcy krasnoludków, zaczyna popadać w maniakalną paranoję i samouwielbienie. Cytując za jego blogiem
“Od kiedy jako kilkunastoletni chłopak zapisałem się do Młodzieży
Wszechpolskiej, nie pamiętam ani jednego miesiąca, by lewactwo,
postkomuniści, synkowie stalinowskich oprawców, pospolici agenci
komuny, czy wprost płatni najemnicy niemieckich interesów – nie
opluwali nas i nie próbowali na siłę zdyskredytować, używając przy tym
brutalnych napaści i prowokacji.”

Niedługo wyjdzie, że Młodzież Wszechpolska to wzór wszelkich cnót, czerpiący garściami z literatury patriotycznej (nie napisali jednak czy to Pan Tadeusz czy Mein Kampf), stojąca na straży interesów Polski  (bawiąc się przy jej symbolach, np. swastyce). Już sam nie wiem, chyba śmieć tutaj sie nie ma z czego, skoro ludzie szczyczący się przynajeżnościa do niej znajdują się we władzach Polski – kraju, gdzie faszyści wymordowali kilka milionów ludzi.

Napisz komentarz