Creative Zen V Playforsure czyli instalacja DRM’ów Microsoftu

22 01 2007

Ostatnio miałem okazję uruchamiać na PC-cie odtwarzacz Zen V Creative’a wyposazony w technologię homorystycznie ( o czym będzie za chwilę ) nazwaną Playforsure. Srodowisko uruchomieniowe - dwa systemy Windows XP Profesional, jeden z SP2, ale bez późniejszych poprawek, drugi również SP2 ze wszystkimi poprawkami rekomendowanymi przez www.windowsupdate.com. Dodatkowo była również instalacja trial Visty, ale na niej player zadziałał od pierwszego strzału….. szkoda, że tylko na niej :)

Na obydwu systemach zainstalowanie odtwarzacza zajęło kilka godzin walki związanej z zarówno samym pojawieniem sie odtwarzacza w systemie jak i jego zainstalowaniem w Windows Media Playerze. Życzę szczęścia z zainstalowaniem tego wynalazku szaremu zjadaczowi komputera. Nie wiem kto wpadł na pomysł lansowania tak niedopracowanej technologii DRM, a już jej nazwanie Playforsure zakrawa na totalna kpinę z klienta, który kilka godzin musi spędzić na instalacją/reinstalacja/deinstalacją niezbędnych patchy, dodatków oraz wersji Media Playera.

Podam ścieżkę wg jakiej udało mi się uruchomić to cudo w obydwu w/w systemach:

  1. wywalić Medial Playera 11, nie działają z nim dwa patche dzieki którym odtwarzacz pojawia sie w ogóle w systemie,
  2. zainstalować dla pewności jeszcze raz Media Playera 10 i sprawdzić z jego poziomu czy nie ma żadnych aktualizacji do jego komponentów
  3. zainstalować Windows Platform SDK, ale tylko komponenty odpowiedzialne za technologię Windowsmedia
  4. zainstalować poprawkę WindowsMedia10-KB902344-x86-INTL.exe
  5. zainstalować poprawkę WindowsXP-KB822603-x86-PLK.exe
  6. zrestartować system
  7. zainstalować sterowniki i aplikacje Creative’a wraz z poprawkami zaciągniętymi ze strony Creative’a
  8. zrestartować jeszcze raz ;)

No i JUŻ (!!!!) możemy sieszyć się technologią Playforsure :)

Aha i zapomnijmy, że z odtwarzaczem zadziała standardowy zasilacz USB jaki mogliśmy zastosować z iPOD-em lub każdym standardowym playerkiem made in “szopa trzecie drzwi na lewo od WC w Chinach lub na Tajwanie”.

Nie mam pojęcia, czy powyższa kombinacja zadziała z Twoim odtwarzaczem “playforsure”. Jakby coś zgodnie z licencją OEM zapytaj sprzedawcy ;)

UPDATE: niestety synchronizowanie tego wynalazku, w szczególności playlist jest totalna katastrofą. Synchronizuje się co chce i jak chce. Czasami nie wiedzieć po co w trakcie synchronizacji uruchamia się mediaplaer ze swoją synchronizacją i wtedy już w ogóle robi się katastrofa, gdyż wrzucają się samoczynnie jakieś znalezione pliki w innych miejscach dysku, których w ogóle nie chcieliśmy na playera wrzucać. Pomijając, że czasami wrzucają się te same pliki podwójnie, raz jako pliki z normalnymi nazwami (takimi jak na dysku) a za chwilę z nazwami kolejnymi track.xxx

Wykorzystanie do synchronizacji aplikacji Creativea powoduje z kolei wrzucanie wszystkich utworów do jednego katalogu i w przypadku gdy nie zrobiliśmy playlist totalną niemożność znalezienia w taki megafolderze czegokolwiek. Kto wymyślił to g… ?

8 lat temu używałem odtwarzacza Creative’a przypominającego discmana i tam wszytko chodziło wzorcowo. Ale nie było technologii PlayForSure Microsoftu……

UPDATE: Problemy z softem rozwiązano w Zen V Plus. Tam w sumie wszystko gra od momentu zainstalowania softu z płyty, nawet bez dociągania ostatnich poprawek ze strony producenta.

UPDATE2: Niestety jeden i drugi się jednakowo wiesza. Cienki drut i dziurka pod włacznikiem Waszymi przyjaciółmi. A tak BTW wyrazy współczucia jeżeli kupiście ten odtwarzacz za własne pieniądze ;)

UPDATE: Pełna płyta instalacyjna CD ze sterownikami do Creative V lus jest tutaj. Ciakwe kto w tym koncernie wpadł na unikalną i idiootyczną politykę umieszczania na swoim www tylko aktualizacjo do sterowników.


Operacje

Informacja

Dodaj komentarz

Możesz użyć tych tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>