Zastanawia mnie totalna bezczynnośc Straży Miejskiej i Policji wobec piratów, zawalidrog i normalnych dresów realizujaych swe popisy na Piotrkowskiej.
Wczoraj na przykład jakieś stary jak świat sportowy Nissan prosto od lakiernika stanął sobie nieomal na środku Piotrkowskiej, obok drugiego auta i absolutnie nikogo z ptrzechodzącej Straży Miejskiej nie zainteresowało to, że facet po prostu tarasuje drogę. Opłacają się te dresy im, czy to po prostu jacyś niedowartościowani synusiowie urzędników ? Nie jestem w stanie w żaden sposób wytłumaczyć tej galerii lanserstwa na Piotrkowskiej, pomijająć zupełnie już styl tego lansu (nienawidzę tego słowa) a’la remiza w Srocku.
Podobnie siedząc wieczorem w ogródku na Piotrkowskiej możemy wysłuchiwać ryków jakiś rozpadających się BMW usiłujących poobcinananymi tłumikami lub pozajeżdzanymi silnikami zwrócić uwagę na siebie. Tylko czyją, właścicieli “salonów” z częsciami używanymi zdobywanymi z szrotów ? Składowisk złomu ? Niestety standardowo na Straży Miejskiej nie robi to żadnego wrażenia.
Może powinni dołączyć do testów w rozmowach kwalifikacyjnych do Straży Miejskiej w Łodzi test na ślepotę i głuchotę ?
Jeden komentarz
witam,
straz wiejska wogole nic nie robi! to jest dopiero ostoja lansiarstwa, czy niedoszlych policjantow. chyba nie pamietaja w jakim celu powstal ten twor. w zasadzie ich praca ogranicza sie do wlepiania mandatow za zle parkowanie, badz przeganiania staruszkow sprzedajacych czosnek, albo sznurowadla bez zezwolenia. poza piotrkowska w zasadzie sie nie zapuszczaja. chyba ze strachu, bo boczne uliczki kryja wiele, czesto mrocznych tajemnic.
jesli chodzi o auta zgodze sie – popisowki lysych panow w szeleszczacych gaciach wygladaja sa zenujace, ale nie rozumiem awersji autora odnosnie tuningu aut. moze autor jezdzi fabrycznym matizem, albo nie pasjonuja go samochody. jesli tak to nigdy tego nie zrozumie. wspomniany stary jak swiat nissan zadbany przez wlasciciela co do najmniejszej srubki przezyje nie jedno nowe auto z nizszego segmentu. jezdzi sie samochodem, a nie rocznikiem.