Test na głuchotę i ślepotę dla Straży Miejskiej w Łodzi
25 03 2007Zastanawia mnie totalna bezczynnośc Straży Miejskiej i Policji wobec piratów, zawalidrog i normalnych dresów realizujaych swe popisy na Piotrkowskiej.
Wczoraj na przykład jakieś stary jak świat sportowy Nissan prosto od lakiernika stanął sobie nieomal na środku Piotrkowskiej, obok drugiego auta i absolutnie nikogo z ptrzechodzącej Straży Miejskiej nie zainteresowało to, że facet po prostu tarasuje drogę. Opłacają się te dresy im, czy to po prostu jacyś niedowartościowani synusiowie urzędników ? Nie jestem w stanie w żaden sposób wytłumaczyć tej galerii lanserstwa na Piotrkowskiej, pomijająć zupełnie już styl tego lansu (nienawidzę tego słowa) a’la remiza w Srocku.
Podobnie siedząc wieczorem w ogródku na Piotrkowskiej możemy wysłuchiwać ryków jakiś rozpadających się BMW usiłujących poobcinananymi tłumikami lub pozajeżdzanymi silnikami zwrócić uwagę na siebie. Tylko czyją, właścicieli “salonów” z częsciami używanymi zdobywanymi z szrotów ? Składowisk złomu ? Niestety standardowo na Straży Miejskiej nie robi to żadnego wrażenia.
Może powinni dołączyć do testów w rozmowach kwalifikacyjnych do Straży Miejskiej w Łodzi test na ślepotę i głuchotę ?
Ostatnie komentarze