Ależ Vedder ma kawał głosu na żywo
Ależ Vedder ma kawał głosu na żywo
Właśnie sie setnie uśmiałem na komedyjce 51 State. Co ciekawe, oglądałem ja kiedyś wcześniej i nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, a wręcz zniesmaczyła mnie swoim prymitywnym, grubiańskim humorem. Ale właśnie w nim i w zderzeniu prymitywnego, ale chłopięco bezradnego angola Felixa Souzy ( doskonały Robert Carlyle ) i atrystokratycznego w manierach, murzyńskiego producenta narkotyków Elmo McElroy ( świetny Samuel L. Jackson) tkwi siła tego filmu. Jest on niesamowice przewrotny – wszystko jest postawione na głowie, jak choćby główni bohaterowie - murzyn z ameryki
chodzi przez cały film w szkockim kilcie, zaś Felix – rodowity angol, zakochany w swoim kraju (uchodzącym przecież za arystokratyczny) jest prostym chłopaczkiem , dla którego liczy sie tylko piłka nożna.
Może nie jest to humor najwyzszych lotów, ale ilość zwrotów zwroty akcji i świetna gra trzech głównych bohaterów zapewnia niezła rozrywkę na 2 godziny. Może nie polecam na sobotni wieczor z rodzicami,. ale do piwa z kumplami film sprawdzi sie znakomicie

Przedziwny, wieloznaczny, wielowymiarowy i wielopłaszczyznowy film. Za brutalny i naturalistyczny na bajkę, za bajkowy na normalnie opowiedziana historię wojenną. W filmie mamy dwa światy, świat normalnych ludzi – partyzantów i walczących z nimi hiszpańskich faszystów i świat dziecka, które w ucieczce przed sadystycznym ojczymem i przerażającą ja rzeczywistością ucieka w krainę wyobraźni, do tytułowego labiryntu fauna.
Film na pewno warto zobaczyć, choc nie jest to historyjka do pustego pogapienia się w towarzystwie popcornu i coli.
Dodatkowo niesamowita scenografia, charakteryzacja i kostiumy w scenach bajkowych … zresztą kto oglądał inne filmy Guillermo del Toro jak choćby doskonałego Hellboya to możliwości i wyobraźnie tego reżysera już poznał. Polecam nie oglądanie innych zdjęć z tego filmu, gdyż zepsuć można sobie niespodziankę związana z przerażającym strażnikiem stołu.

Za porogram o wydźwięku antyfaszystowskim i powiedzenie w jego zapowiedzi prawdy w Radio Bis zdjęto program muzyczny. Cytat za jaki zdjęto program brzmiał
” Od 1990 r. odnotowano czterdzieści ofiar śmiertelnych agresji na tle ksenofobicznym. Ciekawe, czy lekcje wychowania patriotycznego proponowane przez Romana Giertycha będą uwzględniać te szokujące informacje? Tym bardziej, że podżegający do przemocy faszyści są często blisko związani z Ligą Polskich Rodzin i Młodzieżą Wszechpolską”
Witamy w IV RP, tylko czy o taką Polskę walczyli i ginęli nasi przodkowie ?
Więcej o akcji na stronie Onetu (wiem, że news stary ale mnie ruszyło
)
Zastanawia mnie “co autor miał na myśli” czyli o co chodzi w słowotoku który wyrzuciła z siebie Ewa Sonnet na swojej stronie po ukazaniu się gdzieś w sieci jej zdjęć na stronie jakiejś agencji towarzyskiej. Pomijam poziom wypowiedzi, gdyż jest on charakterystyczny dla ludzi, subtelnie ujmując, bardzo ograniczonych intelektualnie.
Cytat ze strony piosenkarki
“Chyba nadepnęłam jakiegoś śmiecia.
Nie przypominam sobie, żebym kopała jakąś sukę albo deptała jakiegoś śmiecia ale albo jedna albo drugi takoż się poczuli…
…
cóż, wystarczy przyjechać jako nikt do warszawki, nikim pozostać, ale dzięki możliwości pisania w necie pseudo niusów, dowartościować się.
wy którzy to pisaliście zdajcie sobie sprawę, że nikim pozostaniecie, niezależnie od tego ile ton błota na kogoś wylejecie.
Wreszcie do czytających – jeśli ktoś o kim myślicie, że chce Wam dostarczyć informacji, zasypuje Was szajsem to ma o Was niskie mniemanie i traktuje Was jak nic nie warte, otępiałe, bezmózgowe stworzonka. Jeśli jeszcze w tą papkę uwierzycie, ba, nakręci Was ona, to dopisujecie się do listy tych ogłupiałych, bezmózgowych stworzonek o IQ równym IQ dżdżownicy.
Używajcie proszę swojego rozumu, jeśli działa – nie zawiedzie Was.
Resztę dołączę do oskarżenia sądowego i doprowadzę do wygnicia tego gniazda prymitywnych nibyludzi.”
Poza tym ciekawe na ile “popularność” tej piosenkarki jest spowodowana jej muzyką, a na ile jej “działalnością’ poprzedzającą “karierę” muzyczną czyli reklamowaniem swojej osobowości poprzez zdjęcia, które powinny być tematem pracy chirurga plastycznego. Polecam ( w szczególności chirurgom plastycznym ) szósty link po wpisaniu w google imienia i nazwiska artystki. Zdjęcie poniżej pochodzi własnie z niego
Zaczynam właśnie używanie nowego Office 2007, podzielę się więc tutaj spostrzeżeniami nt ergonomii używania tego pakietu związane z pomysłem wprowadzenia tzw wstążek do jego obsługi.
… to be continue
Wszystkim którym te słowa się permanentnie pitolą
polecam lekturę Wikipedii czyli przegląd zagadnień związanych z rodziną
Jak się czyta podejście braciszków Kaczyńskich do własnej rodziny to po prostu włosy dęba stają na widok paranoi w jakiej pogrążeni. Paranoi, która przesłania im nawet szczęście własnej córki.
Jak mozna inaczej nazwać fakt nie pojawienia się na ślubie córki brata premiera Kaczyńskiego ? Psychoza strachu ? Obawa, że wągliki SLD przejdą poprzez rękę którą musiałby podać ojcu pana młodego ? Jak się czyta jeszcze w SE, że ojciec Marty Kaczyńskiej ( czyli prezydent Kaczyński ) nie zamierza, ze względu na przeszłość, spotykać się więcej z ojcem zięcia to po prostu nie chcę się wierzyć, że kogoś tak wypranego z normalnych uczuć można było wybrać na prezydenta Polski. Kogoś komu własne uprzedzenia nie pozwalają na współuczestniczenie w budowie szczęścia własnej rodziny.
A Marcie Kaczyńskiej gratuluje odwagi szukania własnego szczęścia wbrew poglądom i uprzedzeniom rodziców. Mam nadzieje, że wszystko jej się fajnie poukłada – fajna kobitka się wydaje ze zdjęć i taka ….. niekaczyńska

Cóż rodziców się nie wybiera, a czytając takie bzdety również docenia się jak cudownych i normalnych ma się własnych.
Dzisiaj WordPress zameldował
Przechwycony spam
Akismet wykrył 1,000 spamów od chwili jego instalacji.
Nie masz w tej chwili żadnego spamu w poczekalni. To musi być twój szczęśliwy dzień.
Trzeba jednak pogratulować skuteczności filtrów antyspamowych Akismet, do tej pory jeden ( słownie jeden) spam przedostał się do komentarzy i również jeden z normalnych komentarzy został zakwalifikowany jako spam.
Dzisiaj miałem okazję oglądać Kia Ceed organoleptycznie i trzeba przyznać, że auto naprawde prezentuje się bardzo ciekawie. Ładna harmonijna bryła nadwozia, mocny silnik – 122 KM z 1.6 benzyny, dobre plastiki w środku. I co najmilsze w środku naprawdę spori miejsce nawet dla wysokich osób a i bagażnik sporawy. Jak dopasują do tego sensowną cenę moze być hit, pod warunkiem że znów na tej 7 letniej gwarancji nie splajtują tak jak Daewoo,
Dzisiaj byłem na koncerciku nieznanej mi wcześniej grupy LeaflessTree i powiem, że dawno żadna nowa, nieznana na rynku kapela nie zaskoczyła mnie tak pozytywnie. Przede wszystkim czuć, że chłopakom granie sprawa przyjemność, bawią się muzyka i konwencją w jakiej zdecydowali się grać. Klimaty w jakich się poruszają to baaardzo szeroko pojęty rock progresywny, od fiszowego Marillionu, po Abraxas, Yes, czy Asia’e. Ale trzeba było usłyszeć jak się w tych klimatach poruszają, po prostu zawodowstwo. Sekcja przy której przytupywały obydwie nogi pod stołem i ręce na nim, gitara co chwila czarująca co chwilę nowe piękne solówki, zagrane z sercem i przede wszystkim niesamowitym wyczuciem. Kompletu dopełnia świetny wokal.
Gdyby chcieć się czepiać możnaby napisać, że wokalista sposobem ekspresji czasami zbyt przypomina Fisha, a wokalistka właściwie zastępuje (niestety mizernie) klawisz. W pozostałych partiach po prostu drażni albo jej nie słychać. Ma głos zbyt mocny i chłodny barwowo na chórek, ale jednoczesnie zbyt męczący na główny wokal. Jej duety z wokalistą są nieporozumieniem, gdyż najnormalniej jej nie słychać zza mocnego męskiego wokalu. Ruch sceniczny w jej wykonaniu też wygląda nieco dziwnie, bo jak się już zaczyna rozkręcać to nagle sama siebie koryguje i staje w miejscu zastępując ruch przyklejonym uśmiechem. Koncert zwieńczyła kilkunastominutowa improwizacja która była po prostu majstersztykiem przypominającym koncertowe zabawy z muzyką zawodowych kapel grających na scenie kilka razy dłużej od LeaflessTree, który jeszcze nawet nie wydał pierwszej płyty.
Mam nadzieje, że debiut na rynku muzycznym w końcu się powiedzie – po prostu w zalewie chłamu jaki mamy w sklepach stanowią perełkę, tym cenniejszą, że jeszcze świeżą, nieskażoną manierycznością polskiego rynku muzycznego.
PS. NIE słuchajcie MP3ki jaka chodzi na sieci z jednym z ich utworów. Jest w niej 5% czadu, ekspresji i muzyki jaką będziecie być może mieli okazję zobaczyć na koncertach. Co niniejszym serdecznie polecam.
Radek Majdan, którego zawsze miałem za …. piłkarza powiedzmy
czyli człowieka nieszczególnie lotnego umysłowo, potrafi jednak czasami sensownie formułować myśli. O rozstaniu z Doda napisał dzisiaj
- Wydaje mi się, że Dorota zagubiła się. Dopadł ją syndrom Michała Wiśniewskiego, czyli “czuję się w obowiązku poinformować wszystkich, co się u mnie dzieje. Więc biegnę do Internetu i piszę”
Nigdy właśnie nie rozumiałem ludzi piszących do ekranu, opisujących swoje detale życia w Internecie ludziom zupełnie obcym, szukając w ten sposób jakiegoś zrozumienia lub poparcie dla swoich czynów. Tylko na co im poparcie ludzi, którzy nie maja o sprawie zielonego pojęcia, którzy oczywiście chętnie służą radą – jednak najczęściej pozbawioną jakiegokolwiek sensu, gdyż nie podpartą wiedzą o realiach życia konkretnego człowieka. Smutne jest, że ludzie teraz zamiast po prostu porozmawiać wolą wyklikać swoje żale do ekranu i ….
No właśnie ….. i nic z tego nie mieć za wyjątkiem kilku pustych “komentów” pod newsem.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że głównym zajęciem bieżącej ekipy rządzącej jest walka demonami przeszłości a nie sprawienie aby po prostu ludziom żyło się lepiej. Zamiast ustaw stawiająych nas w gronie krajów przewodzących zjednoczonej Europie mamy galerią spraw wyciąganych ze śmietnika historii, odgrzewanych kotletów jak wykształcenie Kwaśniewskiego, sprawa stanu wojennego i winy w nim Jaruzelskiego itd. Obecny rząd z uporem jakiego s paranoika chce zdeprecjonować wszystko to czym żyliśmy kiedyś, sprawić abyśmy zamiast przyglądać się mu na ręce zaczęli nazwajem się wybijać w myśl wyciąganych z rękawa teczek. Niestety działając w ten sposób udowadnia tylko, że jego siła nie jest rządzenie i budowanie własnej popularności na budowaniu Polski lecz próba odzyskania jej poprzez niszczenie przeciwnikó politycznych. Co gorsza, jak pokazuje sprawa Miodka, nie sposób przed taką chorą paranoją się w żaden uczciwy sposób obronić. Niepojęte jest to, że jakiś niespełniony redaktorzyna jest w stanie zrujnować opinię o człowieku, który jest żywą legendą polskości, którego zajęcia studenci wspominają latami, który dla budowy świadomości naszego narodu i języka zrobił więcej niż cały rząd razem wzięty.
A już w ogóle pusty śmiech ogarnia jak Lepper w telewizyjnych wiadomościach opowiada, że chciałby zrobić coś aby ludzie nie wyjeżdżali z kraju – nie widząc, że to właśnie jego “kariera” największego Dyzmy wśród współczesnych rządzących jest powodem tej emigracji.
Najbardziej żałosne w tym wszystkim jest to, że najsilniejsza po PiS-e w Parlamencie Platforma Obywatelska, zamiast wykorzystywać i punktować nieudolność ekipy rządzącej, błądzi jak dzieci we mgle w powodzi własnej nieudolności, bredni zalewających ją Palikotów i Rokit, tuidzież innych samolansujących się miernot politycznych których zdolność postrzegania otaczającej rzeczywistości przesłania spadające na oczy niczym głaz własne ego.
Ech, jak to się nie denerwować…..
mBank tym razem przeholował postanawiając swoją najnowszą reklamę umieścić w formie …. nekrologu.

Nie wiem w czyjej chorej głowie urodził się tak żałosny pomysł. Każdy z nas przezywał kiedyś śmierć bliskiej osoby i nekrolog budzi właśnie skojarzenia z taką chwilą. Czy agencji reklamowej promującej mBank zależało aby kojarzył się on właśnie z taką chwilą, ze stratą kogoś bliskiego, kogoś kogo kochaliśmy lub obdarzalismy szacunkiem ?
Jeżeli ktoś układający te kampanię postanowił wypromować mBank wg zasady “nieważne jak, ale ważne aby się mówiło” to efekt został osiągnięty. Tylko ciekawe komu po tak żałosnym pomyśle bank ten będzie się jeszcze z czymś pozytywnym kojarzył. Z mojej strony Zarząd mBanku może sobie pogratulować, tą kuriozalną kampanią reklamową przybił gwóźdź do włssnej trumny czyli likwidacji mojego konta. Po nekrologu proponuję kolejną reklamę umieścić w formie wieńca – na mBankowym grobie.
Po prostu żałosne….
Zastanawia mnie sens powstawania takich filmów i ich przeznaczenie. Przed cały czas trwania tego filmu zadawałem sobie pytanie “po co ktoś stworzył takiego gniota ?”. Zero sensu, reżyseria sprowadzająca się do sklecenia z sobą mnóstwa tanich efektów i potworki niczym z Ghostbusters. Sęk w tym, że na Ghostbusters można sie było jeszcze pośmiać, na Men in Black 2 również można – ale co najwyżej z głupoty rezysera i scenarzysty oraz nazwisk ludzi, którzy zdecydowali podpisać się pod tym “dziełem”.
| Lulu w Poczta Polska paczka priorytet… | |
| ktoś... ;) w Teść, zięć, szwagier i po… | |
| stansfield w Logitech Harmony 555 | |
| Anonymous w Nowe godło Polski | |
| Antypatriota w Nowe godło Polski |