Obecny rząd, poszukując źródeł poparcia społecznego w odgrzewaniu coraz to starszych kotletów historycznych, wpadł na pomysł odgrzania pomysłu zupełnie idiotycznego. Otóż coraz częściej z jego ust możemy słyszeć retorykę janosikowską, czyli dawania biednym a łupienia bogatych. Dzisiaj premier Kaczyński na konferencji PiS, pośród haseł walki z diabłem ukrytym społeczeństwie ( chyba na sali nie było lekarza) stwierdził m.in. “zdaje sobie sprawę, że są w naszym kraju rachunki krzywd społecznych, które trzeba wyrównać… .rząd wyrównuje je, ale nie będziemy tego robił w sposób który doprowadzi do wielkiego kryzysu. …. – W tych sprawach nie ma żadnego cudownego sposobu, jest konieczność stałego, systematycznego nastawienia się na poprawę, planowanie tej poprawy, szukania różnego rodzaju możliwości, jeśli trzeba, także możliwości w kieszeniach najbogatszych”.
Kilka dni wcześniej Ziobro również zaczął obiecywać gruszki na wierzbie, czyli bezpłatną pomoc prawną dla ludzi najbiedniejszych, oczywiście zapominając na chwilę skąd miałyby na nią się wziąć pieniądze. Zamiast Prawa i Sprawiedliwość ( ale tylko dla swoich ) zaczynamy mieć “Populizm i Socjalizm”.
Ale skoro naród głupi to kupi ……



