Taka lista ku pamięci “rachunek sumienia”
kolejność nieco przypadkowa
- Black Sabbath z Tony Martinem / support Tiamat 12.09.1995 Stadion Ślęzy – całkiem miło zarówno support jak i gwiazda
- Michael Jackson 1996 – w sumie od teledysku się to niewiele różniło
- Tina Turner – w sumie dobrze, że to była ostatnia jej trasa, do rewelacji było bardzo daleko
- Black Sabbath z Ozzy Osbourne’m 1998 – najlepsza muzyka na żywo jaką widziałem
- Rammstein 2 razy
– najlepsze show jakie widziałem - Def Leppard – nawet milutko zagrali
- The Cult – czad maksymalny – poziom głośności zupełnie przegięty – w uszach mi dzwoniło jeszcze dzień później
- Scorpions 26.08.2000 Kraków – pamiętacie “gdybym miał gitarę” ? Świetny koncert, 700 tys ludzi (!)
- Guns’n Roses ( w wersji 2.0 czyli Axl plus nowa ekipa) – jedno z milszych zaskoczeń koncertowych
- Dream Theater – 12.06.2007 – Portnoy !!!! Reszta trochę za bardzo popisowa.
- Sisters of Mercy – hmmm niby nieźle, ale jakoś archaicznie. Jakby dla Aldridge’a świat się chyba zatrzymał 15 lat temu.
- Janusz Radek – rewelacja – wokalnie i aktorsko
plus niezliczona ilość razy
- Budka Suflera, Closterkelle, Perfect, Kult, Republika
- … jak sobie przypomne, ale jeszcze pewnie troszkę będzie
2 Komentarze
zazdroszczę:)))
Dream Theater miazga. Niedługo znowu w Polsce.