Była kiedyś w Łodzi urocza knajpka Peron 6 przy ul. Piotrkowskiej 6 , w której można było skosztować wielu piw praktycznie z całego świata.

Była, gdyż to co dzisiaj ujrzałem prowadząc tam znajomych wołało o pomste do nieba. Pijana w sztok kelnerka, bełkocząca coś pod nosem i nie potrafiąca zrozumieć ani zapamiętać prostego zamówienia, klejące się, poobdzierane  stoliki, grającą na maksa muzyka uniemożliwiająca rozmawianie i “znajomi królika” przy barze to aktualny obraz knajpki, która kiedyś była chlubą Łodzi i miejscem gdzie można było bez problemu zabrać gości z innych miast lub krajów.  Każdy kto wchodził i zajmował miejsce chwilę potem opuszczał lokal zdegustowany pijaną obsługą oraz brudem wewnątrz.

Po prostu żenada jak można doprowadzić do takiego stanu upadku fajny i kiedyś lubiany przez łodzian lokal.

2 Komentarze

  1. Szkoda… Naprawdę było tam fajnie…

    • legs
    • Opublikowany 07/07/2007 o 18:59
    • Link

    no nie mow, ze juz nie ma dawnego Peronu 6?! naprawdę można było się chwalić ta knajpą..


Napisz komentarz