Zagrywka pokerowa ?
12 08 2007Cały czas mam wrażenie, ze gra Kaczyńskiego na wybory jest od początku do końca fałszywa. Wydaje mi się, że w tym cyrku jaki ostatnio oglądamy tak naprawdę chodzi o upokorzenie i sprowadzenie do parteru koalicjantów i pokazanie im, że de facto w kolejnych wyborach nie mają szans na zaistnienie, więc albo zostają przy korycie, ale wykonują biernie rozkazy Kaczyńskiego, albo po prostu znikają z polskiej sceny politycznej, wraz z całą armią kolesi, którym zapewnili stołki.
Do łez doprowadzają mnie błagania
- Wierzejskiego w Radio Maryja “Dzisiaj sytuacja jest bardzo trudna, ale uważam, że można ją jeszcze odwrócić, żeby nie oddawać władzy postkomunistom i liberałom, Uważam, że liderzy powinni usiąść i porozmawiać. Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna”
- Jurka który twierdzi, że premier zgadzając się na przedterminowe wybory “bierze odpowiedzialność za wszystkie konsekwencje oddania władzy większości postkomunistyczno- liberalnej “
i innych polityków czwartego garnituru, którzy widzą, ze niestety państwwowe posadki i limuzynki odjeżdżają im sprzed nosa niczym Kubica teamowi Red Bulla :).
Po prostu aż się wzruszyłem ich troską o Polskę, normalnie po prostu zaraz się rozpłaczę nad ich losem
PS. Ja w każdym razie w obietnicę wyborów nie wierzę za grosz. Pamiętacie zagrywkę “chama z warchołem” i poprzednie pozbycie sie Leppera z koalicji w świetle jupiterów i zaraz potem przyjęcie go upokorzonego, cichaczem tylnymi drzwiami znów na stanowisko wicepremiera ? Mam dziwne przeczucie ze podobna niespodzianka czeka nas i tym razem….
Ostatnie komentarze