Archiwa miesięczne: wrzesień 2007

Fenomenem jest dla mnie mnie Stefan Niesiołowski. Fenomenem, gdyż jest on jedynym znanym mi przypadkiem polityka, który uzywając bajkowej przeności zamienił się z ropuchy w królewnę.

Kiedyś wraz z Jurkiem i Łopuszańskim był ostoją skrajnie katolickiego ZChN, będącego ugrupowaniem przeciwnym członkostwu Polski w UE, zaciekle walczącym o wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji, negującym politykę Balcerowicza i walczącym o zapisanie przestrzegania wartości katolickich w mediach. Czyli takie skrzyżowanie LPR-u i Jurkowskiej Prawicy Rzeczpospolitej. Od słuchania go w telewizji nieomal zęby bolały :-)

Potem nagle znalazł sie w PO i pod jej skrzydłami wyrósł na jednego z najbardziej błyskotliwych polskich polityków . Metamorfoza, czy dostosowania się do bieżących realiów ?

A piszę o tym dlatego, że z jego szalenie celnych puent podsumowujących otaczającą nas rzeczywistość naprawdę możnaby jakąś książkę zrobić.

Dzisiaj uśmiałem sie z jego komentarza dotyczącego wspólpracy za wszelką cenę PiS-u z Rydzykiem.
“Rydzyk pluje PiS w twarz, a PiS mówi, że deszcz pada i udaje że nic się nie stało”. Nic dodac nic ująć.

Inne hasła Niesiołowskiego

  • “Pan Bóg tak stworzył kurczaki, że są inteligentniejsze od kaczek. Podobno kaczki są dość tępe.” :-) ))))))))))))))
  • “Podobieństwo Kaczyńskiego do Gomułki jest uderzające: niechęć do inteligencji, wiara w przemoc, szkodliwe pomysły na zawłaszczanie państwa i przeświadczenie o spisku, które zagraża ich władzy.”
  • o pakcie PiS, Samoobrona, LPR “Ten pakt należy nazwać “paktem trzy razy P” – politycznego paranoika, przestępcy i przestraszonego.”
  • o Lechu Kaczyńskim “W latach 70. zajmowaliśmy się Leninem. Tylko że ja go wysadzałem w powietrze, a on cytował go w swojej pracy doktorskiej.” ;) )))))))))))))

Miejmy tylko nadzieję, że nie skończy jak Miller, którego ceniłem również za umiejętność tworzenia celnych ripost, a którego rządy w Polsce były chyba największą porażką III Rzeczpospolitej.

UPDATE: naprawdę zaczynam darzyć wielkim szacunkiem tego człowieka, gdyż staje się on najbardziej rozpoznawaną postacią Platformy Obywatelskie. I chyba tylko on potrafi naprawdę godnie, cios za cios, odpierać ataki PiS-u i jednoznacznie stawać po stronie normalności i ogólnoludzkich zasad, które przed Kaczyńskimi panowały w tym kraju. Dzisiaj bardzo celnie skwitował wyborcze przeniesienie przez Kaczyńskiego terminu obchodów rocznicy katyńskiej na okres przedwyborczy “Czy oni uważają, że Polakom mózgi powysychały? To jest po prostu podłość, to jest brak szacunku dla ofiar, to jest brak szacunku dla ich rodzin, to jest brak szacunku dla Polaków – mówił Niesiołowski…. Jeszcze nikt nigdy w naszej historii sprawy Katynia do walki o władzę nie użył. Kaczyński jest gotów Polskę podpalić, żeby do tej władzy się dorwać i ją utrzymać – dodał senator PO.

Wielkie brawa Panie Senatorze za po prostu obronę normalności w tym kraju.

Hihihihihi, ale mi polepszył się humor słuchając Nelly Rokity u Olejnikowej.  Banały jak okresliła Olejnik słowa Nelly Rokity to zdecydowanie delikatne okreslenie tego pitolenia.  Przecież ta kobieta nie ma kompletnie żadnego własnego zdania na dowolny temat. Pomijając, że sama sobie w kółko zaprzecza.

Własnie przez 20 minut sluchalem pitolenia prowadzacych, gwiazd ich mam, babci, cioci, żon, kochanek i szlag mnie trafił jak usiłowałem doczekać do jakiegokolwiek tańca. Jak można zrobić tak durny program ? Kto obsadził drewanianą, pitolącą niczym potłuczona Tatiane jako prowadzącą. Dlaczego prowadzący i gwiazdy się non-stop przekrzykują ?Pytanie dlaczego Doda pierdzieli bez sensu jest w sumie retoryczne, ona tak po prostu ma. Ot ładna i pusta dekoracja.

I ostatnie – dlaczego gwiazdy nie tańczą….. tylko pitolą w nieskończoność

Porażka na całego.

PS. taki detal – czy producenci są w stanie wreszcie przestać kalkować pomysły i sposób prowadzenia całości z Chajzera i “Idź na całość” ?

Nasz ulubiona Minister Spraw Zagranicznym postanowiła zaznaczyć swoje istnienie na arenie międzynarodowej zawetowaniem decyzji rady Europy o proklamowaniu Dnia przeciwko Karze Śmierci.
Kuriozum ? Chwila słabości ? Zapytać by się można o co chodzi ? Czyzby Polska za karą śmierci ?

Odpowiedź Fotygi wydaje się równie zrozumiała co cała jej polityka zagraniczna.

W ramach wyjaśniania swojego stanowiska Fotyga podkreśliła, że polskie władze nie zamierzają ani poddawać wątpliwość istniejących regulacji, ani zgłaszać żadnych inicjatyw, których celem byłaby ich zmiana. Czyli tłumacząc z Fotygi na język polski – pogadam sobie mimo, ze nie mam kompletnie nic do powiedzenia.

Czytamy dalej – Fotyga zwróciła uwagę, że Polska zgłaszała zastrzeżenia co do trybu podejmowania przez RE decyzji w sprawia Dnia przeciwko Karze Śmierci. Według Polski, taka sprawa powinna zostać rozstrzygnięta na Sesji Komitetu Ministrów, na szczeblu ministerialnym. Ponadto – napisała Fotyga – Komitet Delegatów Ministrów nie wziął pod uwagę innych, kompromisowych rozwiązań. Dlatego – jak wyjaśniła – przedstawiciel Polski w ogóle nie wziął udziału w głosowaniu, uznając je za nielegalne.

Czy ktoś rozumie, przy tak błahych zastrzeżeniach sens wetowania takiej, w sumie słusznej idei ? Czy nasza pani minister może przestać się nieudolnie lansować w Brukseli wprawiając w coraz większe zakłopotanie polityków innych krajów co do sensowności wpuszczenia nas w ogóle do Europy ?

Tak sobie piszę na Berdyczów, gdyż każdy sensownie myślący minister spraw zagranicznych podałby sie do dymisji po tak spektakularnych “sukcesach” w polityce zagranicznej, które nagle okazały się być wyssane z palca ( wersja rządowa – nie zostały zapisane, ale uzgodnione ustnie:) ).

Może nasza Pani Minister zajęłaby się jakimiś ziemniaczkami na gazie, zamiast znów fotygować się do Brukseli ze swoimi “o kant dupy potłuc” ideami ?

Polecam poczytanie artykułu na Interii.
Miało być tak pięknie, a wyszło to co zawsze – po prostu szukanie taniej siły roboczej.
Najlepsze jest to co piszą w komentarzach – Polacy którzy wyjechali tam w ramach szkolenia dostają 1.63 Euro za  godzinę, normalni pracownicy w tej samej fabryce – 8,65 Euro / godzinę.
Pewnie jak okaże się, że płace w Polsce wzrosną wybudują fabrykę w Indiach albo Hondurasie.

Nie wiem na ile jest w tym prawdy, ale brzmi interesująco.

Wynaleziono nowy alkohol – Ziobrówka, czyli cienki adwokat na kaczych jajach :)

Z niecierpiętliwością już wyglądam wyborów i końca tego cyrku wyborczego oraz litrów pomyj jakie wylewa na wszystkich dookoła premier Kaczyński. Jego chamstwo, buta, ignorancja i najzwyklejsze zakompleksienie już dawno przekroczyło jakiekolwiek granice uznane za dopuszczalne wśród rozumnych ludzi. Dzisiaj nasz Pan i Władca stwierdził o Tusku, że może pochyli się się nad pomocnikiem. Z chęcią wykorzystałbym to pochylenie, aby kopnąć go w dupę tak mocno, aby wyleciał z tej swojej IV Rzeczpospolitej Hakowej i już do niej nigdy nie wrócił. Polska pod jego przywództwem przypomina republikę bananową dowodzoną przez obłąkanego buszmena niż nowoczesne państwo w środku Europy.

Dlatego IDZIEMY NA WYBORY. Im więcej rozumnych ludzi w nich będzie uczestniczyć tym mniejsze szanse, że znów będziemy ten cyrk musieli oglądać i dzieciom przyszłość za granicą urządzać, wstydząc się za to, że jesteśmy Polakami.

Nie dajmy się wpędzić w zniechęcenie tym co się dzieje dookoła i wmówienie sobie, że ten ciemnogród w jakim żyjemy to właśnie jest nasza przyszłość i nasz kraj.

Jak powiedział Prezydent RP Lech Kaczyński – ” Spieprzaj dziadu”

IDZIEMY NA WYBORY !!!!

UPDATE: Nie zapominamy przypadkiem o schowaniu babci dowodu osobistego w dniu wyborów ;)  

Rozbraja mnie przedwyborcze okradanie Polaków jakie serwują nam kolejne rządy. Oczywiście obiecankom nie ma końca na “polepszenie” naszej sytuacji. Z tym, że polepszenie wg polityków to na początku zabranie nam pieniędzy przy okazji kolejnych podatków, a następnie łaskawe obdzielenie ochłapami z nich, oczywiście wg własnego rozdzielnika. Taka mentalność polskiego polityka :) Obłuda jaką kieruje sie obecny rząd wydaje sie już być na skraju jakiegoś oszustwa, bo jak inaczej nazwać obiecanie podwyżek nakładów na służbę zdrowia w obliczu tak niedawno skończonego protestu pielęgniarek i lekarzy, gdzie Pan marszałek Dorn groził lekarzom kamaszami, a miłościwie panujący premier trzymał pielęgniarki w warunkach w jakich pewnie własnego kota by się nigdy nie odważył trzymać. Ale patrząc na stosunek brata do swojej żony, czyli schowanie głowy pod dywan po obrażeniu jej przez Rydzyka, to raczej honoru i uszanowania kobiety od Kaczyńskich ciężko wymagać.

Dzisiaj kuriozów przedwyborczych mamy ciąg dalszy – premier obiecał, ze wzrośnie płaca minimalna. Proponuje od razu rozdać wszystko co ma rząd i zwolnić zajmowane stołki ( z których niedługo o tak ich pewnie przegonimy) i przekazać od razu te pieniądze ludziom – zapewniam, że będzie z nich większy pożytek niz z wyborczych obietnic premiera:) Wtedy obiecana lodówka może wreszcie sie czymś zapełni zamiast pustosłowia i cienia agenta, Ziobry i Macierewicza wyłaniającego się z każdego zakamarka zamrażarki.

A propos “zasad” naszego premiera i jego kolegi “zera od Millera” polecam lekturę http://www.zasadyobowiazuja.pl/ oraz alejkę zasłuzonych dla rządów IR RP z ich dokonaniami.

Że też premier polski ma czelność tak klamać w żywe oczy… Jakie zasady kłamco ?!

UPDATE a propos “Zasady zobowiązują” : Kaczyński o Rokicie – “autor zbrodni przeciwko demokracji”. Kilka miesięcy później Kamiński z PiS o tym samym Rokicie “Drzwi Prawa i Sprawiedliwości są otwarte dla Jana Rokity”.
Jakie kurwa zasady ????

Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom? :)
W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł.

Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach.

Ocenić sytuację:
- jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.
- jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.
- jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu nżynieryjnego.
- jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.
- jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi.
- jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń.
- jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki.
- jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.
- jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży.
- jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.
- jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.
- jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im i dać ich do zarządu.
- jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani słychać – dać ich na listy wyborcze do parlamentu.

Copyrajt Kasia ;)

Szok, po prostu nie moge uwierzyć, że taki człowiek jest ministrem sprawiedliwości….
Przeczytajcie, jak to Ziobro zaczynał swoja karierę od zadenuncjowania na Policji kolegów z którymi mieszkał i jakimi dowodami sie podpierał w udowadnianiu ich “winy”.  Biedny mały człowiek z wielkim problemem …

Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany poznański kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego świata.
- Czy dostanę u was – pyta wyniośle – wygarbowaną skórę kozy do  polskich tradycyjnych dudów ?
- Niestety nie mamy – odpowiada sprzedawca
- No pewnie skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia skóra -  komentuje wybitny specjalista – A może jest bejcowana skorupa  żółwia do  kongijskiego conca ?
- Nie
- Cóż za pipidówa – mruczy pod nosem  klient – To może chociaż znajdzie pan czesane włosy z końskiego ogona do  irlandzkiej harfy celtyckiej ?
- Przykro mi – odpowiada poirytowany sprzedawca  - Ale mogę panu zaproponować świeżutkie krowie pizdy do niemieckich harmonijek ustnych.

Chyba dzisiaj zmodyfikuje moją definicje sukcesu zawodowego wpisaną w “O mnie”

Było: “Robić w życiu to co się lubi i aby jeszcze za to dobrze płacili.”. Dodałbym jeszcze “płacili ale za to co robisz zawodowo – nie za to, że sie szeroko uśmiechasz do szefa, mówisz mu dokładnie to co chce usłyszeć, łudząc się, że dzięki temu osiągniesz upragnione poważanie w jego oczach i awans, który da Ci przeświadczenie, że jesteś kimś lepszym”.
Nie potrafiłbym się zniżyć do takiego poziomu …

Takie przemyślenie dnia dzisiejszego ;)

IBC Amsterdam 2007 w pigułce:

  • ogromna ilość wystawców (ponoć około 1300)
  • głowa do nóg w po drugim dniu biegania: wstajemy ! Nogi do głowy – spadaj na drzewo :)
  • 80 % komputerów na targach to MacIntosh’e i uwaga: nie widziałem żadnego Windows Vista !:) W ogóle stoisko Microsodtu schowane było na jakiejś antresoli i było śmiesznie małe jak na pozycje firmy na rynku.
  • tematy wiodące : IPTV (zatrzęsienie), MobileTV, sprzęt oraz oprogramowanie do montażu i emisji audio/video, kamery profesjonalne
  • tematy zaginione: czyste IP, dostawcy sprzętu IP, infrastruktura serrwerowa (nie licząć storage do montażu)

Minusy:

  • brak miejsc, gdzie można było spokojnie usiąść i chwilę odpocząć na terenie targów (za wyjątkiem stolików koło barów i kawiarni)
  • porażka na całej linii z darmowymi, sponsorowanymi punktami z dostępem WiFi, żaden ze sprawdzanych nie działał
  • ciężka do znalezienia kawiarenka internetowa (wypatrzyłem jedną niewielką darmową i wcale nie obleganą ze względu właśnie na jej lokalizację)

Plusy:

  • wszystko pozostałe – lokalizacja, dostęp do transportu, materiały informacyjne, klimat, organizacja itp it

Na IBC w tym roku właściwie wszędzie widoczne były Maki, całe targi to była popisówka Apple’a. Oczywiście podyktowane było to częściowo mnóstwem firm wystawiających soft do montażu i emisji, gdzie królują Mac-i niemniej właściwie prawie zupełna nieobecność reklam Visty czy choćby samego Microsoftu wyglądała …inaczej:)
Samo stoisko Microsoftu było schowane gdzieś na jakiejś antresoli i właściwie gdyby nie było umieszczone w spisie oraz wskazane przy pomocy wydrukowanej kartki papieru ze strzałką w górę na jednej z hal to nikt nie miałby szans na domyślenie się, że Microsoft na wystawie w ogóle istnieje. Dla mnie gigant na IBC wypadł jakby się czegoś wstydził. Dziwnie to wyglądało troche jak na firmę kreującą się na lidera w branży.

Oprócz stoisk firm oferujących produkty IPTV w oczy rzucały się systemy kontroli dostepu do systemów zarówno DVB-C/T/H/S2 jak i IPTV. Stoisko NDS czy Conax-a były oprócz Sony chyba najbardziej widocznymi na tegorocznym IBC. Oczywiście byli tez pozostali konkurenci w/w, z troche mniejszym stoiskiem Nagravision czy gdzieś z boku nie rzucające się w oczy stoisko jakieś opustoszałe Viacess. Co ciekawe było tez kilka systemów CAS zupełnie egzotycznych. Na jednym z nich firmy Griffin CAS na którym z reguły siedziało sobie max 3 jegomosci z laptopami na kolanach w wieku o wyglądzie nie wskazującym na doświadczenie zarówno biznesowe jak techniczne. Z ciekawości wszedłem przed chwilą na ich stronę, na której chyba jako jedyny producent systemów CAS podają ceny swoich rozwiązań. Najciekawsze jest http://www.griffincas.com/prices.php “server equipment typically less than 1000 euro’. CAS na jednym pizzabox-e ?:) Nagravision czy Conax powinien zastanowić sie poważnie nad potrzebę dalszego inwestowanie w farmy serwerów Sun-owych lub mainframe’ów :)

Zdjęcia : wóz transmisyjny Polsatu pracujący w HD (więcej zdjęć)

Zdjęcia stoisk (więcej zdjęć)

Dzisiejszy news – Liga Polskich Rodzin, Unia Polityki Realnej i Prawica Rzeczypospolitej wspólnie wystartują we wcześniejszych wyborach parlamentarnych. Proponuje jeszcze dokoptować do nich bractwo kurkowe, Partię Emerytów i Rencistów. Związek Bojowników o Wolnośc i Demokrację (ZBOWID) i parte Przyjaciół Piwa. Wspólnie mają szansę, marną ale zawsze,  na przekroczenie progu wyborczego.

Korwinowi-Mikke na starość do reszty odwaliło, aby dac się zamknąc do jednego worka z partią aspirującą do czyszczenia butów ojcu Dyrektorowi za dobre słowo z ambony pozwalające na zachowanie sejmowych stołków.   Wstyd panie Januszu. Szanowałem Pana kiedyś – co prawda tylko za stałość w swoich oderwanych od rzeczywistości poglądach, ale zawsze.

Jednak jak widać tylko krowa nie zmienia poglądów …