Archiwa miesięczne: grudzień 2007

Zagadkowa interpretacja jest nauki koscioła przez polskich biskupów, którzy ostatnio sprzeciwili się zapłodnieniu in vitro. Przecież dla wielu par jest to jedyny sposób posiadania dzieci, a więc i prawdziwej rodziny, która jest podstawą religii chrześcijańskiej. Cóż jednak biskup może wiedzieć o życiu w rodzinie, której nigdy nie założył i potrzebie macierzyństwa, której nigdy nie doświadczy.

Moim zdaniem trzymanie się kurczowo pewnych podstaw religii nie mających żadnego uzasadnienia we współczesnym świecie jest jedną z największych wad współczesnego kościoła i będzie z czasem powodowało coraz większą jego marginalizację w życiu ludzi. Coż, kościół przywykł historycznie do roli rozdającego karty, tymczasem czasy już zdecydowanie nie te :)

Kto nie oglądał dzisiaj Teraz My niech żałuje, to co zaprezentował Cymański w obronie Rydzyka można nazwać tylko skrajną obłudą i cynizmem. Po prostu nie mam słów.

O oswiadczeniu Pana wiceministra MSWiA pisałem tutaj.

Właśnie znalazłem kolejny kwiatek z jego radosnej twórczości, załączam fragment z jego kolejnego oświadczenia.

“Wykonawcy w ofertach złożonych w dniu 30 sierpnia 2007 roku zobowiązali się do dostarczenia sprzętu komputerowego, wyposażonego między innymi w płytę główną o parametrach: 2 złącza SATA2, umożliwiającą obsługę pamięci operacyjnej do 4 GB, obudowę o parametrach: jedna wolna kieszeń 5,25” na urządzenie zewnętrzne oraz jedna wolna kieszeń 3,5” na urządzenie wewnętrzne oraz klawiaturę posiadającą 102 klawisze. Dziewięciu Oferentów dostarczyło sprzęt komputerowy niezgodny z przedstawioną zamawiającemu ofertą np. wyposażony w płytę główną posiadającą 6 złączy SATA2, umożliwiającą obsługę pamięci operacyjnej do 8 GB oraz klawiaturę posiadającą 107 klawiszy.

Niezgodność parametrów oferowanego sprzętu z parametrami sprzętu dostarczonego do testów jest niedopuszczalna i tym samym uniemożliwia Zamawiającemu przeprowadzenie testów.”

Czytam i nie wierze, dla mnie żelazny kandydat do nagrody muszli klozetowej na największy idiotyzm roku.
Jakie znaczenie ma posiadanie przez komputer czegoś ponad specyfikację, czego przecież nikt nie każe używać ?????
Od kiedy lepsza klawiatura, chipset na płycie głównej i więcej złącz SATA jest wadą ??!! Idąć tropem Pana Piętaka włożenie do zestawu myszki z kółkiem i 3 przyciskach , gdy w specyfikacji była mowa o dwóch też powinno być podstawą do unieważnienia przetargu !:)

Kiedy zawsze wydaje mi sie, ze nic glupszego nie mozna wymyslec urzednicy panstwowi zawsze potrafia mnie jednak wyprowadzić z błędu.

Bylo, minęło ale ku pamięci :) Właściwie przy każdym z tych wpisów będzie można dopisać kuriozum, idiotyzm itd … taka właśnie była ta cala wizja IV RP Kaczyńskich.

  1. Ryszard Siewierski, były wicekomendant główny Policji, który z nominacji poprzedniej minister sportu Elżbiety Jakubiak pełnił funkcję koordynatora bezpieczeństwa ds. Euro 2012 … nie zna angielskiego.
  2. Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska dała do ekspertyzy sprawdzenie,. czy Teletubisie promują homoseksualizm.
  3. Kaczyński o Rokicie – “autor zbrodni przeciwko demokracji”. Kilka miesięcy później Kamiński z PiS o tym samym Rokicie “Drzwi Prawa i Sprawiedliwości są otwarte dla Jana Rokity”.
  4. Prof. Andrzej Zybertowicz, doradca Kaczyńskiego o słowach Michnika, których ten nigdy nie wypowiedział rzekł, ze były ““dopuszczalnym, nieobraźliwym, publicystycznym skrótem sposobu myślenia powoda”.
  5. Sąd Okręgowy w Warszawie poprosił premiera Jarosława Kaczyńskiego, by skłonił wicepremiera Andrzeja Leppera do udziału w procesie, w którym jest on jednym z oskarżonych za wysypanie importowanego zboża w Warszawie w 2002 r. Bez komentarza.
  6. Giertych – z pewnością zasługuje na oddzielny punkt w galerii kuriozów IV RP. Krótkie podsumowanie dlaczego.
  7. Likwidator WSI Macierewicz idąc śladem Wołoszańskiego, skąd inąd tez agenta, połączył w jedną osobę dwóch handlarzy bronią. Oby ładniej ubarwić swoje dziełko połączył w jedną osobę Al-Kashogiego i Al-Kassara. Co więcej pojawia się ta osoba (chyba jako smuk dwugłowy) w raporcie trzy razy. I chyba tylko w głowie Macierewicza dwóch największych handlarzy bronią pojawiło się w jednym miejscu, by negocjować dostawy broni z polskim WSI. Te i inne rewelacje opatrzono golem IV RP i zrobiono oficjalnym dokumentem urzędowym.

Z niejakim zażenowaniem przeczytałem buńczuczne oświadczenie Piotra Petaka w sprawie opłaty 80 tys za roaming internetu z Francji za jego słuzbową komórkę. Zacytuje może fragmenty tej twórczości, bo głupota jej autora jako urzednika państwowego, co więcej wiceministra MSWiA woła o pomstę do nieba.

” … Miałem do wyboru : dołączyć do rodziny we Francji, która zabrała mojego laptopa albo pozostać w kraju i rozkręcać akcje wymiany dowodów w kraju. Wybrałem to drugie (i to był mój błąd), (….) Jednocześnie zadzwoniłem do mojej żony by we Francji nawiązała kontakt ze stowarzyszeniami informatycznymi, z którymi pozostawałem w kontakcie od wielu lat. Mieliśmy wspólnie pracować nad reformą naucznia informatyki w Polsce o czym zresztą rozmawiałem we wrześniu z min. Legutko. Moja żona spełniła moją prośbe i właśnie przy pomocy Internetu takie kontakty odnowiła.”

Czyli służbowy laptop wiceministra MSWiA znajdował się bez żadnego dozoru w rękach jego rodzinmy będącej na wczasach poza granicami kraju – dobrze rozumuję ?:) Kuriozum wszechczasów. Rozumiem, że zapracowana żona wraz z rodziną mieli powaznienia dostepu do danych jakie się tam znajdowały i byli przeszkoleni w zakresie ochromy tych informacji. No chyba, że to był laptop portiera a nie wiceministra Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji :)
Ale to nie koniec popisu Pana wiceministra.

“Po wysłaniu powyższego listu zażądałem umowy jaka ponoć podpisałem na używanie Internetu poza granicami kraju. Ku mojemu zdumieniu umowa była a) nie podpisana przez mnie b) nie zawierała limitu kosztów jakie ponosi min. a jakie po przekroczeniu tego limitu musiałbym płaćić ja . Poszedłem z ta umową do prawnika, który stwierdził, że nie powinienem płaćić nic. “

Kolejne kuriozum – jakis prawnik wydaje opinię, że za prywatne połaczenia ministra MSWiA nawiązywane z jego słuzbowego laptopa, co gorsza jeszcze przez jego rodzinę minister nie powinien odpowiadać. Właściwie on za nic nie powinien odpowiadać, z myslenia tez powinno sie go zwolnic, gdyż jak widać ma z nim naprawde spory problem. Ale to nie koniec…. Zdaniem wiceministra umowę powinien sam podpisać i wtedy dopiero byłby zobligowany do jej przestrzegania :) Idąc dalej torem logiki p. Piętaka powinien on sam podpisywac umowe z dealerem na samochód słuzbowy i z dostawca laptopa na jego zakup. Przecież w innym przypadku jak może odpowiadać za coś czego sam nie kupił :)
A że ministerstwo obowiązuja przetargi itd… who cares :)

“Wyjaśniam : w każdym cywilizowanym kraju umowa na używanie czy to komórki czy Internetu zawiera limit, o którego rzekroczeniu informuje się natychmiast użytkownika. Ba większość firm uprzedza użytkownika na długo przed przekroczeniem przez niego limitu. Dlaczego więc umowa na używanie roamingu w MSWiA nie zawierała takiej klauzuli. Dlatego, ze ta umowa skonstruowana była w interesie firmy a nie ministerstwa. Wzywam więc pania Piterą by zmieniła te umowy i to natychmiast właśnie w interesie obywateli. Wzywam ją jednocześnie by wskazała z jakich to ja przywileji władzy korzystałem, czy korzystanie z Internetu jest przywilejem? “

Korzystanie ze służbowego laptopa jest przywilejem, korzystanie z niego przez rodzinę bez dozoru właścicela moim zdaniem, szczególnie biorąc pod uwagę stanowisko człowieka którego to był laptop, jest juz przestępstwem i naruszeniem ustaw o tajemnicy słuzbowej.
W każdym cywilizowanym kraju stanowiska takie otrzymuja ludzie myślący, ktorzy dodatki słuzbowe będa wykorzystywać rozumnie wyłacznie do celów służbowych. Ich stanowisko w państwie raczej nie powinno im limitowac tych usług, przecież sa oni odpowiedzialni za bezpieczeństwo tego kraju. Oczywiście dla wiceministra MSWiA w Polsce powinno się stworzyc specjalne usługi wyłaczające zastrzeżenie myślenia podczas sprawowania swojego urzędu :)

“Zapowiadam jednoczenie, ze powołam do życia stowarzyszenie (apolityczne nie należe do PiS), które będzie kontrolowało przebieg akcji podejmowanych przez panią minister Pitere.”

Proponuje najpierw powołać stowarzyszenie “Gdyby głupota umiała latać” i zostać jego honorowym członkiem.

I uwaga teraz jest najlepsze
IV. Wszelkie tłumaczenia są zawodne – co z tym wielkiego, ze napisze iż mój laptop nie miał
Antywirusa i przy każdym podłączeniu do Internetu mogł ściągać rzeczy całkiem przypadkowe (…)”

Podsumujmy. Wiceminister Spraw Wewnetrznych i Administracji przekazuje rodzinie na wakacje słuzbowego ministerialnego laptopa , za połaczeniz z którego uważa że zgodznie z prawem nie powinien płacić, podpierając sie dodatkowo argumentacją, że nie miał zainstalowanego antywirusa. Laptop służbowy człowieka odpowiedzialnego m.in. za bezpieczeństwo milionów Polaków !!!.

Gdyby głupota umiała latać wiceminister Piętak na pewno byłby już w niebie.

Myślałem że za PO chociaż będzioe normalnie. Okazuje się, że jednak niekoniecznie. Pogrobowcy “układu” juz się obudzili. Niejaki Ćwiąkalski – Minister Sprawiedliwości układem tłumaczy wyciagnięcie przez prasę korzystnych wobec lobbystów opinii, jakie pisał z prawa karnego. “Atakują mnie, bo jestem zagrożeniem dla układu” – juz to kiedyś słyszelismy z ust osób które taki układ tworzyły. Czyzby deja vu ?

A miało być tak normalnie.