Archiwa miesięczne: luty 2008

Tato Dżepetto przychodzi do domu i widzi onanizującego się Pinokia:
- Dziecko przestań! Co ci przyszło do głowy?! Mogłeś spalić siebie i chałupę!

Żona do Męża:
– Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem – koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek…
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
– … a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam…
– Ide do apteki
– Po co?
– Po Stoperan, bo chyba Cię posrało…

Dzisiaj przeczytałem o kolejnym absuralnym pomyśle urzędników Unii Europejskiej. Otóż okazuje się, że chyba nudząc się smiertelnie w swojej pracy wpadli na pomysł, aby zabronić sprzedawac w krajach UE …. zapalniczek ! :-) . W uzasadnieniu można przeczytać, że “Co roku w krajach Unii Europejskiej od 30 do 40 osób, często dzieci, ginie w pożarach wywołanych przez najmłodszych bawiących się zapalniczkami bez odpowiednich zabezpieczeń”. Ciekawe ile dzieci ginie co roku wypadając z okien i balkonów pod nieobecność dorosłych w domu. Moim zdaniem znacznie więcej, proponuję więc zabetonowąc okna i balkony, zaś dzieci konieczne przykuwać łańcuchem do nogi rodziców, aby nie mogli zostawić ich w domu bez opieki. Pomysł równie idiotyczny jak zakaz sprzedaży zapaniczek. Proponuje aby kolejne przepisy wymagały

  • zakończenia łyżek piłkami do tenisa, aby nie można było sobie nimi oka wybić,
  • poruszania sie po ulicach w Polsce transporterami gąsienicowymi, w trosce o pogarszający się stan kręgosłupa podczas prowadzenia samochodu na polskich drogach,
  • likwidacji schodów lub wprowadzenia elektronicznych czujników dotykania poręczy, aby nie dało się z nich zejśc bez asekurowania się.

Idiotyzm tych propozycji wydaje sie niczym przy zakazie produkcji zapalniczek, ciekawe kiedy ktoś przeczyta ten artykuł o doniesie do urzędasów w UE o nowych zagrożeniach :) Sądze że wymagają one natychmiastowej interwencji …. lekarza
- psychiatry u urzędnika podpisującego takie bzdurne rozporządzenia.

Ciekawi mnie po co nasze filary IV RP przyswoiły sobie tak szybko postępowanie rodem z filmów gangsterskich lub poradnika dla przestępców. Po co Ministrowi Sprawiedliwości karty telefoniczne ? Ja rozumiem Lepperowi,. w świetle zarzutów jakie na nim ciążą, ale naszemu krystalicznie czystemu Ziobrze ? Dlaczego się tak bał pokazać swoją czystą moralną postawę swoim następccom ? Czyżby IV RP nie takim dobrem stała jakim ją usiłowano nam nieudolnie namalować ? Ciekawe mnie co Ziobro chciał ukryc i ślady po czym zatrzeć niszcząc karty telefoniczne , swojego laptopa, terminarz spotkań ? Dlaczego laptop akurat prokuratora nadzorującego sprawę Blidy wpadł do wanny (kto normalny korzysta z laptopa w lazience ) ?

Czego się obawiali nasi krystalicznie czyści wodzowie moralnej rewolucji ?
Czyżby pod wzniosłymi sztandarami coś ukrywali ?

Żyjemy w ciekawych czasach, szkoda tylko, że tracimy bezsensownie czas na wybieranie takich Kaczyńskich, Wassermanów, Ziobrów i innych po których zostaną tylko smutne zapisy w podręcznikach historii.
Może jednak jest w tym jakas nauka, na ich przykładzie nie damy już się w konia zrobić ich następcom usiłującym nam wmówić potrzebę przeporowadzenia kolejnej wielkiej rewolucji – oczywiście na własnych zasadach.

Pod poniżej umieszczonym linikiem można przeczytać w jaki sposób doprowadzono do upadku Tonsil,  producenta naprawdę przyzwoitych zestawów głośnikowych oraz samnych głosników, na przetwornikach którego zbudowane są zestawy m.in. Totema, Denona, Mission, Wharfedale i innych. Łezka się w oku kręci. Z drugiej strony jest to przykład jacy ludzie pozbawieni elementarnej wiedzy dotyczącej działania realiów rynkowych zasiadali w radach nazdzorczych firm podobnych Tonsilowi i co z ioch dyletanctwa wyniknęło. Ciekawe jakie firmy doprowadzają na skraj bankructwa w tej chwili….

http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=9099