Archiwa miesięczne: marzec 2008

Rosną nam zastępy ludzi dumnych z tego, ze są kółeczkami w machinie biznesu nazywającej się “sprzedawać”. Coraz częściej czytamy o ludziach, dla których sprzedawanie zaczyna być celem w życiu, jedyną dumą, obiektem dumy i samozadowolenia. Sprzedając coraz więcej serków, coli czy leku placebo zasługują na uścisk szefa, złotą plakietkę najlepszego sprzedawcy, kalendarz z własnym nazwiskiem, wyjazd w góry w towarzystwie współpracowników, coraz to lepszy samochód służbowy. Czyli NIC.
tbc…

Z mądrości “życiowych”, aczkolwiek nie testowałem, czy prawdziwych :)

” Dobre partie często okazują się zdzirami,a w niejednej kurwie kryje sie dama” :)

22.08.2007 pisałem.

Cieszyć się, czy smucić – Akismet wykrył 2,500 spamów od chwili jego instalacji. Liczba całkiem niezła. Trzeba przyznać, że system działa, żadna wiadomość spamowa do komentarzy póki co sie nie przedostała. Tak 3mać :)

Update:

O skali problemu ze spamem może świadczyć kolejna cyfra, 12.03.2008 roku ten sam Aklismet zameldował :
“Akismet wykrył 23,884 spamów od chwili jego instalacji.” No comments

Przeczytałem właśnie artykuł na Interii, że ING właśnie zrezygnowało z autoryzacji za pomocą haseł jednorazowych na korzyść smsów autoryzacyjnych. To akurat wydaje się jeszcze zrozumiałe – standardowe ciecie kosztów przy zachowaniu podobnej funkcjonalności. Ale dalej juz nie jest tak wesoło. Otóż w ING zrezygnowano również z …. konieczności potwierdzania wszelkich przelewów przy pomocy tychże SMS-ów ! W XXI wieku w czasach powszechnego phishingu ???!!!!! Bezpieczeństwa klientów ING ma strzec algorytm badający kluczowe parametry dyspozycji i porównujący je  z profilem zachowań klienta. Krok ten podjęto ponoć w troscę o wygodę klienta.

Ja jednak w takim razie pozostanę w niewygodnym banku, szanującym moje pieniądze w sposób standardowy :)
Jak uczy doświadczenie i historia informatyki zamknięte własne algorytmy są najłatwiejsze do złamania, chociażby z powodu ich podatności na niezadowolenia pracownika je tworzącego, który np niezadowolony z wynagrodzenia będzie próbował odegrać się na “niedobrym banku” poprzez udostępnienie ich częsci konkurencji. Pomijam oczywiście możliwośc ich złamania, wykradzenia i innych sytuacji w jakich mogą wpaść w nieporządane ręce, które mają miejsce w coraz bardziej cybernetycznym świecie.

Oczywiście zapewne pracownicy i podwykonawcy ING sa świetnie wynagradzani, a tajemnic tworzonych przez nich algorytmów strzeże tysiąć umów chroniących ich poufność. Możemy im wierzyć … albo i nie. Ja wybieram tę drugą opcję i kwestię bezpieczeństwa wolę pozostawić w swoim ręku. A pieniądze w innym banku,

Ściągnąłem sobie właśnie ze strony Microsoftu pli zawierający Windows Command Reference, czyli teoretycznie spis komend wykorzystywanych przez system operacyjny. Strzał pierwszy – ipconfig… nie ma. Strzał drugi – netstat …. nie ma.

Co to ma być atrapa ? Po co w ogóle wypuszczać taki bubel ?

Myślałem zawsze, że w Microsofcie pracują rozumni ludzie, szczególnie w przypadku oficjalnych przedstawicieli tego koncernu. Cóż  … człowiek uczy się całe życie :)

Temat może stary juz jest troszke stary ale jak przeczytałem go to po prostu aż oniemiałem z poziomu głupoty prezentowanego przez przedstawicieli producenta pakietu Office. Dosłowne zdanie wyjaśniające problemy z programem Word brzmi “To, że Word 2007 zawiesza się w pewnych okolicznościach, nie oznacza, iż aplikacja ta jest “dziurawa” – to po prostu pewna forma zabezpieczenia

Więcej na IDG. Po prost kuriozum.

Czasami zdarzami się zwiedziony jakimś nośnym tematem zajrzeć na serwis plotkarski Pomponik.
Ilość goryczy wobec świata, kompleksów i po prostu zwykłego prostackiego chamstwa jaka wylewa sie z ich pseudo-newsów przekracza wszelkie granice. Dlatego postanowiłem na podstawie lektury ich materiałów zrobić mały przewodnik, jakimi kryteriami musi kierować się osoba, chcąca zatrudnić się w tym serwisie.

Tak więc dziennikarzu, jeżeli już naprawdę nikt nie będzie chciał publikować Twoich tekstów to jako potencjalny redaktor Pomponik-a musisz:

  • być zakompleksionym zawistnym i niezrealizowanym człowiekiem. Nikomu normalnemu taka ilość goryczy, chamstwa, czy własnych kompleksów jakie wymagane są do udramatyzowania newsów na Pomponiku po prostu nie przeszłaby przez ręce.
  • musisz być atrapą dziennikarza i posługiwac się najmniej miarodajnymi źródłami przy pisaniu newsów. Przecież to ma być maksymalnie nośne. To nic, że juz usmiercasz Patricka Swayze przepisując z brukowca informacje mające się nijak do oficjalnego komunikatu lekarzy. Ważne jest malsymalnie zblizenie sie pioziomem redagowanego newsa do szamba.
  • musisz byc kompletnym idiotą i nie umieć posługiwac się nawet wyszukiwarką. Nikt inny nie podałby za zaletę posiadanie przez Beatę Kozidrak własnego samolotu w postaci maszyny Antonow An-2, zaprojektowanej …. zaraz po II wojnie światowej. Full wypas maszyna Beaty Kozidrak wygląda tak (zdjęcie z Muzeum Uzbrojenia w Poznaniu). O komforcie podróżowania nim może napisac tylko ten kto nim leciał.

A tak w ogóle to współczuje dziennikarzynie redagującej pomponika,. okrutnie marne musi prowadzić życie.

Może niech chociaż zmieni nazwę Pomponik na Szambonik ?

Aż serce rośnie, kiedy czyta się w Internecie wieści z SuperExpressu, że premier spóźnił się do pracy po wizycie żony w sejmowym hotelu. Chyba nie ma lepszego PR-u niż pokazanie, że premier jest przede wszystkim człowiekiem, ktoremu dla własnej żony zdarza się zapomnieć o świecie i czekającym go w nim obowiązkach. Coż za odmiana po wieściach o premierze przelewającym swą miłość na kota, a oszczędności na konto mamy :)

Obejrzałem sobie właśnie Teraz My, gdzie w pojedynku spotkali się Kuba Wojewódzki i poseł PiS Tomasz Dudziński. Naprawdę ubawiłem się tym pojedynkiem chyba bardziej niż na samym programie Wojewódzkiego.

Wojewódzki z charakterystycznym dla siebie szczeniackim wdziękiem po prostu rozjechał zarówno Dudzińskiego jak i wyjątkowo słabo tym razem przygotowanych Siekielskiego i Morozowskiego. Udowodnił posłowi PiS, że ten w ogóle nie rozumie na czym polega świat mediów, umiejętnośc zaistnienia w nich i sprzedania własnego światopoglądu w sposób akceptowalny dla widza. Dudziński z manierą charakterystyczną dla liderów PiS usiłował wcisnąć Wojewódzkiego w swój ciasny i niestety wyjątkowo ograniczony światopogląd, co wywoływało kolejne riposty coraz bardziej rozbawionego, ale i zażenowanego poziomem debaty Wojewódzkiego.

Niestety PiS kompletnie nie ma pojęcia jak zaskarbić sobie sympatię  inteligentnego widza. Ich frazesy dotyczące pozyskania inteligencji mają się nijak do ograniczenia umysłowego i zaściankowości ich liderów pokazujących się w mediach. A z inteligencją w PiS jest podobnie jak z ich zasadami i ogólnie całą tą ich “IV Rzeczpospolitą” -jest smiesznie, że aż strasznie. Tyle, zePolacy już wrócili do normalności, czego liderzy PiS nijak nie mogą zrozumieć. I dowodem tego było dzisiejsze TerazMy z kompletnie zagubionym, bezradnym i pozbawionym poczucia humoru Dudzińskim.

A a propos już samego Wojewódzkiego, to jest on czym starszy tym lepszy. Przede wszystkim nauczył się słuchać i bardzo celnie pointować swoich rozmówców. Przestał ich głupio obraząć, a zaczał bawić się zarówno tym co mówią o sobie jak i o nim samym. Dzieki temu stał się po prostu symatyczniejszy.I zasiadając przed odbiornikiem nie czekamy tylko na to, co głupiego tym razem wymysli dla pustego rozgłosu, tylko po prostu bawimy się razem z nim. I co bardzo cenne, jego jednoosobowe show nie nudzi się, mimo praktycznie swojej niezmienności od lat, czego nie można powiedzieć o sztucznym i coraz bardziej ostatnio odcinającym już kupony Majewskim.