Coraz bardziej łapię się za głowę słuchając Kaczyńskich, który robią wrażenie jakiegoś obłąkania w temacie Traktatu Lizbońskiego. Najpierw go sami wynegocjowali i podali jako swój sukces, potem wymyślili sobie do niego dodatkowe zabezpieczenia z których się po ciężkich bojach angażujących społeczeństwo, gei, i nawet kanclerz Niemiec wycofali. Więc wydawałoby się że parodii stało się koniec, gdyż w końcu prezydent Kaczyński poparł go w pierwotnej wersji czyli tej jaką sam wynegocjował z bratem wisząc na słuchawce. Niestety byłoby to za proste – Kaczyński stwierdził, że poprze jego zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego.
Czy jest może na sali jakiś lekarz ???:) Bo podobnie jak większość Polaków zaczynam podejrzenia Palikota co do zdrowia Prezydenta traktować naprawdę poważnie.A tak BTW jak ktoś chce posłuchać poglądów Michała Kamińskiego ziejącego nienawiścią do “pedałów” polecam link z odszukaną przez TVN-owskie Teraz My wypowiedzi obecnego Rzecznika Prezydenta RP.
No cóż, ze średnim wykształceniem nie wymagajmy wyżyn myślowych
Jaki Prezydent taki i Rzecznik
2 Komentarze
A może by tak jakiś artykuł o “cudownym” Tusku? Kaczyńscy chcieli jakoś w porę jeszcze wybrnąć z bagna jakim jest przyjęcie Traktatu Lizbońskiego, Tusk nie ma za to nic przeciwko wtrącaniu sie Unii w nasze prawo. Pozmienia nam to co najmniej potrzebne. Nie wyobrażam sobie w Polsce aby dzieci mówiły rodzicu 1, rodzicu 2… to dyskryminacja rodziców naturalnych. Aborcja? Czemu nie, wyzabijajmy to co niepotrzebne! Taką przyszłość Polski wróży Tusk. A czemu przyjął ten Traktat? Z czystej złośliwości. Grunt to mieć wrogów (Kaczyńscy) i utrzymywać że tamten rząd był zły a robić wszystko inaczej niż tamten (bo niby przecież wcześniej było źle…)
Cytat z http://www.psz.pl/content/view/10744/
“01.05.2008.
Prezydent Lech Kaczyński podczas nieformalnego spotkania szefów państw w Austrii w Grazu (29-30.04) mówił o sukcesie UE jakim jest traktat lizboński oraz podkreślił konieczność wypracowania na forum UE koncepcji wspólnej polityki zagranicznej.
Oprócz polskiego prezydenta w spotkaniu wzięli udział przywódcy Austrii, Niemiec, Włoch, Portugalii, Finlandii, Łotwy oraz Węgier. Kaczyński uczestniczył w sesjach „Perspektywy Europy w świetle Traktatu Lizbońskiego” oraz „Wyzwania europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.” Podczas konferencji prasowej prezydent podkreślił, że „na obecnym etapie rozwoju Unii osiągnięto maksymalny stopień możliwej integracji jaka stała się skuteczna w stosunku do celów Unii.” Dodał, że traktat lizboński „niewątpliwie jest sukcesem”.
W nawiązaniu do ratyfikacji traktatu w Polsce prezydent powiedział, że „jeżeli chodzi o drogę parlamentarną (Polska- przyp. red.) już go ratyfikowała, brakuje podpisu prezydenta, nie sądzę, żeby z tym były kłopoty”. Prezydent uzależnia jednak swój podpis od przyjęcia w niedługim czasie przez Sejm ustawy kompetencyjnej (określa szczegółowe kompetencje prezydenta i rządu w sprawach dotyczących zmian sposobu podejmowania decyzji w UE). „Rozumiem, że w Polsce poważne siły polityczne, które sprawują władzę, będą dotrzymywały słowa” – odniósł się prezydent do słów premiera, mówiących o rychłym przyjęciu ustawy.”