Chiny starając się za wszelką cenę uzyskać zorganizowanie u siebie olimpiady wbiły sobie samodzielnie nóż w plecy. Społeczności międzynarodowej udało się bowiem bardziej zainteresować świat tym co się naprawdę dzieje w Chinach niż tanim blaskiem obiektów i blichtrem jaki miał olimpiadę tę otaczać.
We współczesnym świecie pochając się na świecznik nie można liczyć, że pewne brudy schowa się pod dywanem pokrytym chociażby najpiękniejszą pozłotką. Trzeba się liczyć z tym, że siejąc wiatr można zebrać burzę. Chinom się to z pewnością udało. I na pewno będzie to z pożytkiem dla mieszkańców tego kraju, bo wydaje się, że spraw które przy okazji ujrzą światło dzienne nie da się już tak po prostu wymazać z pamięci. A pozłotka jaką chciano otoczyć te igrzyska okazała się równie tandetna co chińskie produkty.
UPDATE: Trzeba przyznać, że ceremonia otwarcia była naprawdę niesamowita. Rozmach robił niesamowite wrażenie, Chiny stanęły na wysokości zadania. A społeczność mędzynarodowa póki co zachwyca się igrzyskami, losy ludzkości zostawiając na boku.
Jeden komentarz
sam nie wiem