Chyba nie ma w Polsce drugiego tak ciekawego miasta jak Wrocław. Lata spędzone tam darzę ogromnym sentymentem, raz ze względu na klimat samego miasta, dwa za rzeczy , które przez te kilka lat się w nim działy.
Dzisiaj właśnie obejrzałem filmiki z pokazu gry świateł na akademiku Politechniki Wrocławskiej na Wittigowie i znów zatęskniłem za tym klimatem. Przypomniały się wszystkie nocne eskapady na dyskoteki Akademii Medycznej i AWF-u, pijana kulomiotka ryczącą na jednej z nich “To nie ja byłam Ewą”, filmy wyświetlane w Juwenalia na oknach akademików, kabaret Paszczaka ze skeczem “Spij pikusiu, jutro się pobawimy” i genialną parodią Edyty Górniak, hejnał grany codziennie o 12tej……w nocy 
Mnóstwo cudownych wspomnień …….
Oglądając ten pokaz mam wrażenie, że we Wrocławiu nic się nie zmieniło i nadal jest najcudowniejszym miejscem w Polsce do studiowania. I to właśnie ludzie w nim zamieszkujący z ich pomysłami są jego największą wartością i najlepszą promocją.
Ech, se ne wrati:)