Z przyjemnością obejrzałem ostatnie Top Trendy 2008. Okazuje się, że Polsat również jest w stanie zrobić świetne widowisko. A więc śliczna scenografia, nieco zabłąkana Cichopek i skoncentrowany wyłącznie na sobie Ibisz i przede wszystkim gwiazdy. Ale zaraz nad jedną sprawą nie jestem w stanie przejść obojętnie. Ibisz ciągłym przerywaniem Cichopek i odbieraniem jej głosu zachowywał się po prostu jak zwykły prostak, a nie gentleman, na którego usiłuje się kreować.

Ale wracajac do gwiazd. Świetnym pomysłem była formuła festiwalu wymagająca śpiewania na żywo. Pozwoliła na zabłyszczeć tym gwiazdom, które rzeczywiście na to zasługiwały. Niestety Doda tym razem zabrzmiała jak Dodeńka, zagubiona, z coraz bardziej wyeksponowaną swoją denerwującą manierą wokalną i łupiąca w klawisze fortepianu z przyklejonymi do nich wzrokiem niczym dziecko w pierwszej klasie szkoły muzycznej.  Nie wiem co chciała udowodnić tym łupanym wstępem na fortepianie, bo jako show to wyglądało po prostu żenująco i trochę było już bliskie pomysłowi Mandaryny śpiewającej na żywo w Sopocie 2005.

Ale wróćmy do gwiazd jakie na tą nazwę tego wieczoru zasługiwały. A więc przede wszystkim Krawczyk. świetnie wyglądający, świetnie dysponowany wokalnie. Po prostu nie do uwierzenia, że facet ten śpiewa już 45 lat (!!!!). Potem gdzieś się prześlizgnęło wtórne jak zawsze Kombii, przy którym po raz kolejny skłamano, że występuje w oryginalnym składzie (zapominając o  Sławomirze Łosowskim). Po Dodzie natomiast wystąpiła tym razem zjawiskowa- Edyta Górniak. Miała wszystko, przepiękny mocny głos, porażającą technikę i zaśpiewała tak, że aż ciarki przechodziły po całym ciele. Niestety Doda póki co może z nią tylko konkurować na łamach prasy brukowej, wokalnie porównanie ich występów to jakby przyrównywać Srock do Warszawy.

O reszcie nie będę pisał, ot poplukali wersje ograne na koncertach, nie wysilając się specjalnie tego wieczoru.

Kto przegapił Edytę – polecam YouTube

Gwoli pamięci Mandaryna w Sopocie 2005 “śpiewała” tak.
Chyba największa kompromitacja w dziejach tego festiwalu.

Napisz komentarz