Archiwa miesięczne: marzec 2009

Coż za miłe zaskoczenie. Oczekiwałem kolejnego polskiego filmu spod “znaku Zaorskiego”, o humorze lotnym niczym głaz a dialogach wysmakowanych niczym kasza ze skwarkami a tu okazało się, że w Polsce można jednak zrobić kino na światowym poziomie. Bo “Kochaj i tańcz” takim filmem z pewnością jest. Oczywiście nie jest to jakaś produkcja oskarowa, ale naprawdę rzetelnie i z polotem zrobione kino rozrywkowe. I co ciekawe, mimo braków lokalnych wzorów produkcja ta prześciga zarówno rozmachem, scenariuszem, aktorstwem jak i muzyką większość produkcji tego typu zza wielkiej wody. Całkiem niezły Damięcki, trochę nieporadna ale trzymająca jakoś poziom Miko, świetny Jacek Koman i nareszcie rzadko wpadająca w manieryczność Figura.

Odwykłem jakoś od polskiego kina zrobionego na tamkim poziomie.

Grozą powiało w naszym rodzinnym mieście. Znienacka, bez oskrzeżenia zaatakowały nas kosze ;) Błyskają po oczach laserami, a ich zapasy amunicji zadziwiają niejednych zaprawionych w bojach wojaków.

Chodzi ocywiście o radary jakie pojawiły się w Łodzi. Niestety promocja się skończyła, trzeba będzie zacząć ograniczać używanie pedału gazu. Bo chyba to jednak ma większy sens niż wypatrywanie “przeciwnika”. Ale może chodziaż wytłuką idiotów ze Zgierza – z góry przepraszam mieszkańców tego miasta, którzy się do nich nie zaliczają ;)

13022009001

Na przykładzie Mirosława Orzechowskiego, czyli obecnego Prezesa LPR a byłego Ministra Edukacji przetrenujemy dzisia przeliczanie miligramów na promile ;) Otóż na blogu w/w osobnika możemy dowiedzieć się, ze ” w wydychanym powietrzu miałem 0.97 mg alkoholu na stosowną jednostkę miary. Policjanci spisali moje dane i dokonali ponownych pomiarów, które wykazały szybki spadek alkoholu w wydychanym powietrzu”

W Polsce miligramy na stosowną jednostkę miary to mg/L przeliczamy mnożąc wartośc w mg/L przez 2,1. Czyli były Minister Edukacji miał 2 promile alkoholu we we krwi, czyli mówiąc po polsku – był narąbany jak sztucer. W tym stanie ducha zapewne jego samochód prowadził się sam, bo człowiek w takim stanie go prowadzić nie jest w stanie. Wydaje sie w takim przypadku oczywistym jego tłumaczenie, że powstałe zarysowania nie powstały z jego winy ;)

Zastanawia mnie czasami dokąd zmierza ten świat. W mediach rzadzą gołodupcy umysłowi pokroju Joli Rutowicz, na Polsacie leci jakiś serial Samożycie w którym poziom aktorstwa i rezyserii sięgnął dna rowu mariańskiego. Czy naprawdę każdego dnia człowiek musi sobie przypominać przyslowie “jedzmy gówno – miliony much nie mogą się mylić” ?

UpdateStar:

- podaje linki do zaktualizowanych sterowników do laptopów Della do strony wymagającej podania Service Tag-a i przekierowywującej na globalne repozytorium driverów do konkretnej maszyny

- aplikacje Scan To z kombanu HP wykrył jako jakiś soft shareware

- jako aktualizacje do aplikacji Protector Suite w wersji 5.8 podał wersję …. 5.6 ;) Podobnie z Zinio Readerem. natomiast Picasse 3 podał do aktualizacji do takiej samej wersji jak była zainstalowana.

Po w/w bugach nacisąłem uninstall ;)

Secunia

+ o wiele bardziej dopracowany interface

- podaje linki do aktualizacji Windows na windowsupdate.com, która to strona nic nieaktualnego nie wykrywa

- domyślnie nie podaje programów “trudnych do aktualizacji” np ….. Javy :)

- darmowa jest tylko dla użytku indywidualnego.

Generalnie więcej sobie po tych aplikacjach obiecywałem … lub po prostu mój system jest na tyle poaktualizowany, że programy musiały znaleźć bzdury, aby się czymkolwiek wykazać :)