Coż za miłe zaskoczenie. Oczekiwałem kolejnego polskiego filmu spod “znaku Zaorskiego”, o humorze lotnym niczym głaz a dialogach wysmakowanych niczym kasza ze skwarkami a tu okazało się, że w Polsce można jednak zrobić kino na światowym poziomie. Bo “Kochaj i tańcz” takim filmem z pewnością jest. Oczywiście nie jest to jakaś produkcja oskarowa, ale naprawdę rzetelnie i z polotem zrobione kino rozrywkowe. I co ciekawe, mimo braków lokalnych wzorów produkcja ta prześciga zarówno rozmachem, scenariuszem, aktorstwem jak i muzyką większość produkcji tego typu zza wielkiej wody. Całkiem niezły Damięcki, trochę nieporadna ale trzymająca jakoś poziom Miko, świetny Jacek Koman i nareszcie rzadko wpadająca w manieryczność Figura.
Odwykłem jakoś od polskiego kina zrobionego na tamkim poziomie.
