Archiwum kategorii: Informatyka

Rozwala mnie jak dorośli ludzie rozsyłają bez zastanowienia różne internetowe łańcuszki.

Ostatnio furorę robi bzdura

“jeśli dostaniesz wiadomość na naszej klasie od genesis gallardo to nie odbieraj i nie dodawaj tej osoby do listy kontaktów bo to wirus. Prześlij tę wiadomość swoim znajomym bo jak oni odbiorą to ty tez bedziesz mieć wirusa, pozdrawiam”

Niezły ubaw musi mieć osoba, ktora roześlę taką bzdurę i poźniej obserwuje jak ona do niej wróci wielokrotnie zwielokrotninona  (chyba mi masło maślane wyszło :) )

Wszystkim którzy rozesłali tę bzdurę polecam lekturę:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Łańcuszki

oraz trochę bardziej dobitną wersję tego dokumentu :)

http://www.nielancuszkom.ovh.org/

UPDATE: Pojawiła się kolekma nzdura rozsyłana przrz email.

Moi Drodzy,
Ericsson rozdaje za darmo laptopy w ramach promocji marki. Chcą
zwiększyć popularność i sprzedaż poprzez tę kampanię. Jedyne co trzeba
zrobić to wysłać e-Mail o tym do 8 osób i otrzymacie
Ericssona T18.
Ale jeżeli wyślecie E-Mail o tym do 20 lub więcej osób, otrzymacie
Ericssona R320.

Upewnijcie się o zaznaczeniu kopii swojego maila do
anna.swelung@ericsson.com Zdrówko i cieszcie się swoim Laptopem,
kiedy nadejdzie.

Rafał Cygal

INFO PRESS Sp. z o.o.
Al.Jerozolimskie 44 lok. 718
00-024 Warszawa
tel./fax. (22) 827 63 26
NIP: 525 231 01 45
Kapitał zakładowy 200 000 PLN wpłacony w całości
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, XIX Wydział Gospodarczy nr wpisu 218491
Niniejsza wiadomość zawiera ściśle poufne i prawnie chronione informacje. Jeśli są Państwo jej omyłkowym odbiorcą, prosimy o jej usunięcie i niezwłoczne poinformowanie nadawcy. Kopiowanie, ujawnianie lub rozpowszechnianie materiału zawartego w tym e-mailu jest zabronione.
This email is confidential and may be subject to legal privilege. If it is not intended for you, please notify the sender immediately and delete this e-mail. Any unauthorized copying, disclosure or distribution of the material in this e-mail is strictly forbidden.

Marcin Katrynicz
Studium Prawa Europejskiego
00-850 Warszawa ul. Prosta 2/14 lok. 204
tel 022 833-38-90, 022 833-39-90
Fax 022 499 60 11

Po prostu ciągle nie mogę nadziwić się naiwności ludzi, którzy takie bzdety rozsyłają.

Jeżeli chcesz się upewnić, czy jakieś fragmenty Twojej strony zostały skopiowane wejdź na Copyscape

Import systemów Della do witryny Premier. Konia z rzędem kto w normalny sposób znajdzie ten link na stronie Della.

CA udostepniło swój produkt z licencją na rok po wypełnieniu krótkiej ankiety.

(Informacja pochodzi ze strony Tweaking with Vishal.)

Do czarnej rozpaczy doprowadza mnie czasami idiotyczność pomysłów wprowadzanych przez różnych dostawców, projektowanych i zrozumiałych wyłącznie dla cybrogów tudzież ludzi związanych z IT.

Dzisiaj zakładałem sobie 4 konto na stronie HP, tym razem na witrynie IT Resource Center. Pomijam bzdurę niemożności wykorzystania danych z kont jakie juz posiadam na stronie HP. Ale w HP postanowili pójśc jeszcze dalej. Przecież dla HP nie mogę być znany pod imieniem i nazwiskiem, ani pod nickiem z jakiego z reguły korzystam. W HP nie pracują ludzie lecz humanoidy i muszę mieć tam nick do logowanie w formacie WWxxxxx. Czyli dla HP znaczę nie mnie ni więcej tylko zapewne użytkownik strony WWW numer osiemdziesąt tysięcy pięćset pięc. Czuje się zaszczycony takim podejściem i obsługą i na pewno jako “WWxxxxxx” będe bardzo WWiernym użytkownikiem ich produktów, szczególnie ze nie wiem w jaki sposób idioci w HP wyobrażają sobie, że taki nick będę w stanie zapamiętać.

Ech po prostiu ręce opadają – nawet w tak błogo toczący sie dzień jak dzisiaj.

Przeczytałem właśnie artykuł na Interii, że ING właśnie zrezygnowało z autoryzacji za pomocą haseł jednorazowych na korzyść smsów autoryzacyjnych. To akurat wydaje się jeszcze zrozumiałe – standardowe ciecie kosztów przy zachowaniu podobnej funkcjonalności. Ale dalej juz nie jest tak wesoło. Otóż w ING zrezygnowano również z …. konieczności potwierdzania wszelkich przelewów przy pomocy tychże SMS-ów ! W XXI wieku w czasach powszechnego phishingu ???!!!!! Bezpieczeństwa klientów ING ma strzec algorytm badający kluczowe parametry dyspozycji i porównujący je  z profilem zachowań klienta. Krok ten podjęto ponoć w troscę o wygodę klienta.

Ja jednak w takim razie pozostanę w niewygodnym banku, szanującym moje pieniądze w sposób standardowy :)
Jak uczy doświadczenie i historia informatyki zamknięte własne algorytmy są najłatwiejsze do złamania, chociażby z powodu ich podatności na niezadowolenia pracownika je tworzącego, który np niezadowolony z wynagrodzenia będzie próbował odegrać się na “niedobrym banku” poprzez udostępnienie ich częsci konkurencji. Pomijam oczywiście możliwośc ich złamania, wykradzenia i innych sytuacji w jakich mogą wpaść w nieporządane ręce, które mają miejsce w coraz bardziej cybernetycznym świecie.

Oczywiście zapewne pracownicy i podwykonawcy ING sa świetnie wynagradzani, a tajemnic tworzonych przez nich algorytmów strzeże tysiąć umów chroniących ich poufność. Możemy im wierzyć … albo i nie. Ja wybieram tę drugą opcję i kwestię bezpieczeństwa wolę pozostawić w swoim ręku. A pieniądze w innym banku,

Ściągnąłem sobie właśnie ze strony Microsoftu pli zawierający Windows Command Reference, czyli teoretycznie spis komend wykorzystywanych przez system operacyjny. Strzał pierwszy – ipconfig… nie ma. Strzał drugi – netstat …. nie ma.

Co to ma być atrapa ? Po co w ogóle wypuszczać taki bubel ?

Myślałem zawsze, że w Microsofcie pracują rozumni ludzie, szczególnie w przypadku oficjalnych przedstawicieli tego koncernu. Cóż  … człowiek uczy się całe życie :)

Temat może stary juz jest troszke stary ale jak przeczytałem go to po prostu aż oniemiałem z poziomu głupoty prezentowanego przez przedstawicieli producenta pakietu Office. Dosłowne zdanie wyjaśniające problemy z programem Word brzmi “To, że Word 2007 zawiesza się w pewnych okolicznościach, nie oznacza, iż aplikacja ta jest “dziurawa” – to po prostu pewna forma zabezpieczenia

Więcej na IDG. Po prost kuriozum.

Zdjęcie z form TechAmok

Bardzo użyteczny skrypcik :)

Ostatnio obserwuje, jak dobry news jest w stanie zabić dostępność dowolnego serwisu.
Po publikacji filmu z wejścia ABW do domu Blidy strona ABW przestała praktycznie istnieć.
Dzisiaj ta sama sytuacja dotknęła stronę gazety Wprost, gdzie ma się pojawić taśma z nagraniem ojca Rydzyka.

Do dostępności CNN, które żyło nawet po ataku na WTC (kiedy pół świata szukało tam najnowszych wieści) jeszcze naszym serwisom trochę brakuje.

Zamieniam testową wygasłą wersję Visty na nowego OpenSUSE. Ciekawe co z tego wyniknie ;) Póki co przebijam się przez instalację. Mimo, że instalator OpenSUSE startuje z płyty DVD dalej twierdzi, że …. nie znalazł płyty instalacyjnej :-) Grunt to logika i konsekwencja.

Rozwiązanie:

  1. Po ukazaniu sie błędu z tytułem jak w temacie naciśnij OK , wybierz język, cofnij się w następnym menu pięterky wyżej i wybierz “Kernel modules”
  2. Wejdź w IDE/RAID/SCSI modules i znajdź JMicron PATA a następnie wejdź jeszcze raz i wybierz Generic + Generic PCI IDE
  3. Po wybraniu obu (bez wpisywania żadnych opcji) wróć do głownego menu i rozpocznij normalną instalację ;-)

Tak w ogóle genialny pomysł jak można kogoś na starcie do dystrybucji zrazić. Problem podobno występuje tylko przy kontrolerach SATA dla płyt z Procesorami Core Duo. Mądrości te znalazłem tutaj. Tam jeszcze napisali,. aby ustawić w BIOS-e tryb pracy kontrolera SATA na AHCI, u mnie poszło bez tego.

Dalej już jest w miarę normalnie, no może za wyjątkiem lekkiego dreszczyku emocji podczas przygotowywania instalacji, gdzie wydaje się, że już system przygotowuję instalację na dysku ( domyślnie niszcząc nasze dane ) … zaś faktyczne okienko partcjonowania pojawia się chwilę potem po wybraniu instalacji exert i custom partitioning.

UPDATE: Plaxo juz poprawili, umożliwia skasowanie w całości konta. Co i zrobiłem poznając Scheduleworld.com

Post z 31.05.2007

Czasami warto przeczytać kilka słów więcej o danych serwisie, zanim powierzymy mu nasze dane. Dzisiaj kwiatek z serwisy Goosync umożliwiającego synchronizowanie danych pomiędzy Google Calendar a telefonem komórkowym.

I no longer wish to use GooSync, how can I remove my account?
Please contact us directly providing your GooSync user name. For security please also provide the email address entered during registration. We would also appreciate it if you could provide a reason why you wish to remove your account. This could possibly help us improve the service for other users.

Czyli nie mogę sam kiedy chcę usunąć swoich danych z serwisu, tylko muszę spytać się o “zgodę” właścicieli serwisu.

Z kolei w Plaxo jeżeli chcemy skorzystać z free trial Plaxo Premium musimy najpierw podać im numer karty kredytowej. Dalsze zapisy informują nas, że możemy w okresie testowym zrezygnować z usługi i wtedy naszego konta nie obciążają (a numer karty zawsze im zostanie jakby cos :) , a jeżeli zapomnimy o zrezygnowaniu to po prostu nas z automatu skasują za skorzystanie z tej opcji (oczywiście tego ostatniego już wprost nie napisali).

Dziękuje uprzejmie, postoję :)

Miedzy 2 a 4 tys. routerów Cisco powiesiło się w sieci NTT w Japonii pozbawiając na 7 godzin 2.8 miliona abonentów do Internetu – szczegóły tutaj

Ostatnio równolegle używam obydwa laptopy i zanosi sie na przesiadkę na M65 posiadającego po prostu mocniejsze Core Duo 2 na pokładzie z Vista x64. Chociaż biorąc pod uwagę funkcjonalność sprawa nie wydaje się aż tak przesądzona. A więc szybkie porównanie funkcjonalności Della Precision M65 kontra półroczny Lenovo T60. Punktem odniesienie będzie nowszy Dell Inspiron, tak więc (+) przy nim będzie oznaczał, Dell jest w czymś lepszy od Lenovo, (-) że czegoś Dellowi brakuje. Lenovo i IBM będę używał zamiennie, póki co w serii T wkład Lenowo jest po prostu znikomy – cała konstrukcja pozostała praktycznie bez zmian od czasów IBM-owskich.

+ Dell prezentuje sie wizualnie korzystniej, po prostu widać w nim inklinację biznesowe. Thinkpad wygląda jak …. Thinkpad, czyli czarno, matowo i niepozornie niczym pancerny czołg przy cywilnym hummerze. Projektanci IBM-a od lat za nic mieli sobie zapędy stylistyczne konkurencji i całą swą energię poświęcali na dopracowanie innych szczegółów swoich notebooków pozostawiając szatę zewnętrzną konstruktorom skrzynek na narzędzia ;-)

= jakościowo materiały są podobne. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku jakość materiałów wyznacza poziom to którego konkurencja usiłuje się zbliżać z mniejszym lub większym powodzeniem.

- wygoda użytkowania póki co to zdecydowanie domena Lenovo T60. Przede wszystkim ręce bardzo wygodnie opierają się na ściętych krawędziach, ułożenie rąk i wygoda zarówno klawiatury jak i touchpada jest po prosty wybitna. W Dellu ręce leżą wyżej, w całości na laptopie przez co wydaje się, że operowanie klawiatura i touchpadem jest mniej wygodne – nie operujemy na nich opuszkiem a przednią częścią palca umieszczoną zaraz pod paznokciem. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale ergonomia IBM-a jest dla mnie po prostu wybitna.

- w Dellu nie ma latarki podświetlającej klawiaturę mimo istnienia ikonki symbolizującej ja na klawiaturze. Dzięki niej praca w nocy na IBM-ie nie nastręcza żadnych problemów, w Dellu jest możliwa tylko jeżeli dokładnie znamy już ułożenie poszczególnych klawiszy.

= rozmiarowo mamy remis, Dell jest większy ale o panoramiczną matrycę, pozostałe rozmiary są praktycznie identyczne.

= naturalniejszy jest kolor biały jest w Lenovo, nie ma on takiego fosforyzującego odcienia jak w Dellu. Z kolei nasycenie kolorów i ich barwa milsza oku jest w Dellu. Dell po prostu preferuje bardziej żywą prezentację barw.

+ Dell posiada port RS232 co jest rzadkością we współczesnych laptopach, a co z pewnością doceni każdy administrator na codzień wykorzystujący RS-a do zarządzania urządzeniami.

+ wygodniejsza i ładniejsza graficznie jest regulacja głośności w Dellu. W IBM-ie gdy po ściszeniu użyjemy przycisku podgłaszania lub ściszania to automatycznie wyłączane jest wyciszenie. Czyli jeżeli w trakcie odtwarzania muzyki zbyt głośno odezwie sie nam dźwięk to musimy z poziomu max zjechać na poziom niższy lub dźwięk w ogóle wyłączyć, zatrzymać odtwarzacz i na wyłączonej muzyce ustawić odpowiedniejszy poziom. W Dellu operowanie ściszeniem i podgłaśnianiem działa również na wyciszeniu, dzięki czemu możemy szybko wyciszyć ryczącą muzykę i za moment puścić ją od razu na optymalnym poziomie głośności.

- w IBM-ie wygodniej otwiera się ekran i można zrobić to jedną ręką, gdyż uchwyty otwierania matrycy są umieszczone po jego bokach. W Dellu mamy centralny uchwyt na środku i aby otworzyć ekran potrzebnę są dwie ręce, gdyż szerokośc ekranu nie pozwala na przytrzymanie dołu laptopa i podniesienie metrycy jedną ręką.

+/- w Dellu mamy układ automatycznego dopasowywania jasności matrycy do oświetlenia zewnętrznego. Działa OK, pod warunkiem, że nie poruszamy się przed notebookiem, zmieniając ilość światła jaka dociera do czujnika umieszczonego w podstawie matrycy.

- w Dellu nie ma klawiszy Fn + ‘cokolwiek’ sterujących odtwarzaczem multimedialnym

- IBM bije na głowie Della jeżeli chodzi o aplikacje narzędziowe ułatwiające prace na notebooku. Nie znajdziemy w Dellu żadnego aplikacji od backupu danych, odpowiednika istniejącej w IBM-ie, fenomenalnej Rescue & Restore. Nie znajdziemy również, co już w ogóle niezrozumiałe, aplikacji do globalnej aktualizacji sterowników Della zainstalowanych w systemie.

- po kilku dniach wiem co w M65 jest najbardziej drażniące. Otóż powierzchnia przed touchpadem oraz obrys klawiszy umieszczonych poniżej są zdecydowanie wyższe niż sam touchpad, tak więc jeżeli kciukiem chcemy nacisnąć jeden z przycisków pod touchpadem, to musimy przekrzywić całą dloń, nie da się tego zrobić trzymając palec oparty w stawie i tylko dotykając bokiem opuszka przycisk. No chyba, że ktoś ma krzywe na boki palce ;) – druga z rzeczy drażniących w M65 to dźwięk dysku twardego który czasami wydaje jakieś popiskiwania, podobne nieco do tarcia o siebie dwóch kawałków styropianu. Zapuściłem wszystkie możliwe testy i wynika z nich, ze dysk jest OK i chyba taki jego urodzaj….

+ Dell ma o wiele lepsze głośniki , grają głośno i naprawdę nieźle jak na laptopowe wymiary, mimo iż nie ma na systemie dźwiękowym żadnego znaczka Harmana czy JBL-a

+ napęd DVD w Dellu chodzi zdecydowanie lepiej, jest szybszy a i sama kieszeń nie chodzi z gracją czołgu jak w Lenovo i nie wymaga do zamknięcia “zaklęcia teściowej” (jak nie walniesz to się nie zamknie).

- w Dellu aplikacje sterujace laptopem (np regulacja głosności czy jasności ) nie uruchamiają sie na pierwszym planie. Czyli aby zobaczyć pasek głosnosci musimy zminimalizować wszystkie aplikacje do czystego pulpitu.

- Della wyposażono fabrycznie w chyba najkrótszy przewód do zasilacza jaki mieli. Nie mam pojęcia z czego to wynika, czyżby ten cent za dodatkowe pól metra miał zrujnować Della ?

UPRADE: Instalacja Bluetooth na XP na Dell’u to droga przez mękę. Na Vista jest OK pod warunkiem, że nie będziesz dotykał sterowników umieszczonych na stronie Dell’a.