Medialna masakra PiS czyli Wojewódzki kontra Dudziński w Teraz My

4 03 2008

Obejrzałem sobie właśnie Teraz My, gdzie w pojedynku spotkali się Kuba Wojewódzki i poseł PiS Tomasz Dudziński. Naprawdę ubawiłem się tym pojedynkiem chyba bardziej niż na samym programie Wojewódzkiego.

Wojewódzki z charakterystycznym dla siebie szczeniackim wdziękiem po prostu rozjechał zarówno Dudzińskiego jak i wyjątkowo słabo tym razem przygotowanych Siekielskiego i Morozowskiego. Udowodnił posłowi PiS, że ten w ogóle nie rozumie na czym polega świat mediów, umiejętnośc zaistnienia w nich i sprzedania własnego światopoglądu w sposób akceptowalny dla widza. Dudziński z manierą charakterystyczną dla liderów PiS usiłował wcisnąć Wojewódzkiego w swój ciasny i niestety wyjątkowo ograniczony światopogląd, co wywoływało kolejne riposty coraz bardziej rozbawionego, ale i zażenowanego poziomem debaty Wojewódzkiego.

Niestety PiS kompletnie nie ma pojęcia jak zaskarbić sobie sympatię  inteligentnego widza. Ich frazesy dotyczące pozyskania inteligencji mają się nijak do ograniczenia umysłowego i zaściankowości ich liderów pokazujących się w mediach. A z inteligencją w PiS jest podobnie jak z ich zasadami i ogólnie całą tą ich “IV Rzeczpospolitą” -jest smiesznie, że aż strasznie. Tyle, zePolacy już wrócili do normalności, czego liderzy PiS nijak nie mogą zrozumieć. I dowodem tego było dzisiejsze TerazMy z kompletnie zagubionym, bezradnym i pozbawionym poczucia humoru Dudzińskim.

A a propos już samego Wojewódzkiego, to jest on czym starszy tym lepszy. Przede wszystkim nauczył się słuchać i bardzo celnie pointować swoich rozmówców. Przestał ich głupio obraząć, a zaczał bawić się zarówno tym co mówią o sobie jak i o nim samym. Dzieki temu stał się po prostu symatyczniejszy.I zasiadając przed odbiornikiem nie czekamy tylko na to, co głupiego tym razem wymysli dla pustego rozgłosu, tylko po prostu bawimy się razem z nim. I co bardzo cenne, jego jednoosobowe show nie nudzi się, mimo praktycznie swojej niezmienności od lat, czego nie można powiedzieć o sztucznym i coraz bardziej ostatnio odcinającym już kupony Majewskim.




Egipt / Jordania / Izrael / Palestyna z Triadą czyli wspomnienia pourlopowe

1 03 2008

Krótki przewodnik po Egipcie:

  1. Należy w tym kraju wybierać wyłacznie hotele **** lub *****, w przypadku rejsów po Nilu tylko statki *****. No chyba, ze chcemy sie zaprzyjaźnić z grzybami w łazience w hotelach *** jak Bejrut w Hurgadzie ( Exim Tours), czy  Regina w Nuwejbie ( Triada i Alfastar) . Jeden i drugi zdecydowanie odradzam, podobny brud w Polsce ciężko spotkać w jakimkolwiek przybytku przeznaczonym dla ludzi. Oprócz brudu spotkac tam można robactwo, zielone masło, grzyb w łazience, ufajdanych kelnerów i pleśń będąca ozdobą kieliszków w barze. Schroniska młodzieżowe w Polsce prezentują o niebo lepszy standard od egipskich hoteli trzygwiazdkowych.
  2. Nie kupowac nic w sklepach do których ciągną przewodnicy z biura, z którym jedziemy na wycieczki. W tym roku byłem w Egipcie z Triada i naprawdę ślepy by się nie zorientował, że wycieczki te miały wyłącznie na celu drenaż naiwnych klientów w sklepach, z którymi Triada miała podpisane jakieś umowy, z których zapewne czerpie dodatkowe profity. Sklepy te łatwo było poznać po tym, że:
    - sprzedawcy oraz przewodnicy usiłowali robić z ludzi w konia, mówiąc że dostajemy na starcie kilkadziesiąt % rabatu, którego na końcu zapominano dziwnym trafem naliczać lub okazywało się, że wystawiona cena już uwzględniała ten rabat,
    - ceny były kilkaset procent wyższe niż w każdym innym sklepie w tej okolicy, co ciężko było jednak naocznie na początku sprawdzic z racji tego, że polecany sklep znajdował się oczywiście na maksymalnym zadupiu, uniemożliwiającym porównanie cen, które w Egipcie rzadko kiedy są wpisywane na produktach.Na pytanie  skierowane do przewodniczki Triady dlaczego dziwnym trafem zawsze stajemy przy takich sklepach odpowiedziała, że po prostu one mają umowę z biurem. Na czym polega umowa można było się łatwo przekonać, gdyż jeden z tych sklepów okazało się, że znajdował się blisko hotelu w jakim było zakwaterowanie. W sklepie wchodząc z ulicy, bez “opieki” przewodnika dostawało się rabat rzędu 60% bez żadnego targowania, podczas gdy przyjeżdzając do niego z przewodnikiem dostawało się 20% ze stwierdzeniem, że jest to już cena nie podlegająca żadnym targowaniom się. Oczywiście przewodnik jaki ciągnął turystów do takiego sklepu był w nim witany prawie pokłonami do ziemi. Domyślam się, że oczywiście sklep ten wybierał troszcząc się o klientów biura turystycznego …. aby przypadkiem nie zostało im za dużo pieniędzy na inne wydatki.Dla mnie to było po prostu robienie z ludzi idiotów i marnowanie ich czasu, z czego Trada okazało się, ze jest znana, po rozmowach z ludźmi, którzy już wczesniej  jeździli z nią do różnych krajów. Co jeszcze bardziej wkurzało, to fakt, że przymusowa wycieczka do “fabryki” papirusu i firmy sprzedającej olejki zapachowe była w planie programu podstawowego zwiedzania, jak i w programie płatnej wcale nie mało wycieczki do Kairu. Czli nie dosyć, że płaciliśmy Triadzie za dodatkową wycieczkę, to marnowano na niej krocie czasu na własnie te “polecane” sklepy, zamiast na jak najszersze pokazanie miejsca , które było objetę wycieczką. Dodatkowo okazało się, że Triada ma w nosie ludzi z mniejszymi dziećmi, mimo istnienia do niektórych obiektów biletów zniżkowych dla dzieci lub studentów, przewodniczka Triady przymusowo kazała wpłacać na bilety i napiwki dla wszystkich taką samą kwotę.
  3. Jeżeli wybieramy się tylko na nurkowanie lub snurkowanie do Sharm el Sheikh a nie zamierzamy korzystać z wyjazdowych wycieczek można zaoszczędzić 15 $ i nie wykupywać egipskiej wizy. Jest ona niezbędna tylko w przypadku wyjeżdżania poza okręg Sharm El Sheikh, do Egiptu lub innych częsci półwyspu Synaj.
  4. Jeżeli z Egiptu jedziemy na wycieczkę do Izraela i Palestyny to w napoje wyskokowe warto zaopatrzyć się w sklepie bezcłowym mieszczącym się między przejściem  egiskim a izraelskim. Przechodząc przejście ze strony egipeskiej na izraalską Finlandię 0,75 można kupić za 9 $ (!!!), natomiast wracając z Izraela do Egiptu trzeba zapłacić za nią już 16 $, czyli tyle samo ile na sklepie bezcłowym na lotnisku w Sharm el Sheikh.
  5. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i zupełnie nie reagować na zaczepki handlarzy. Dowolna odpowiedź na ich pytanie jest powiem zaproszeniem do oferowania nam wszelkich dóbr w cenach na starcie 3-5 krotnie wyższych niż w normalnych sklepach. Wielokrotność ceny zależy od stopnia naszego opalenia i tego, jak bardzo jesteśmy podobni do Rosjan :) Czym jesteśmy bardziej bladzi i się bardziej świecimy tym bardziej absurdalną cenę usłyszymy u ulicznego sprzedawcy. Turysta blady oznacza po prostu nowo przyjezdny, a więc potencjalny jeleń, niezorientowany w lokalnych uwarunkowaniach. Dodatkowe obwieszenie złotem lub tandetą to znak rozpoznawczy Rosjan, którzy po prostu rzadko kiedy się w ogóle targują. Tak więc na początku lepiej dowiedzieć się przewodniczki o lokalny supermarket z naklejonymi wprost cenami, aby po prostu lepiej zorientować się w lokalnych realiach cenowych. Generalnie upierdliwość sprzedawców jest o wiele mniej przeszkadzająca w bogatym Sharm el Sheikh niż w biednych okolicach Hurgady.
  6. Uważajmy zaraz po przyjeżdzie na próby oferowania nam rozmieniania pieniędzy przez taksówkarzy. Oferta taka jest próbą oszukania nas poprzez rozmienienie np 100 funtów, ale na 100 piastrów. Banknoty te po egipskiej stronie są do siebie stosunkowo podobne, łatwo więc na początku nie zorientować się  w faktycznym celu rzekomego rozmieniania waluty,
  7. Generalnie w Egipcie kradzieże należą do rzadkości. Jeżeli jednak Egipcjanom kraśc nie wolno to oszukiwanie wydaje się ich sportem narodowym. Kantują więc przy każdej możliwej okazji, przy wydawaniu pieniędzy, przeliczaniu kursu oczywiście w sposób korzystny dla siebie, targowaniu się, podawaniu waluty ( np funtów, które potem zamieniają się w angielskie nie egipskie). Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość i zdecydowanie reagować w przypadku zauważenia oszukania.
  8. Nie dawajmy się nabierać na beduińskie biedne dzieci w wioskach, żebrające o dolara. One, podobnie jak ich rodzice udający Beduinów są po prostu w pracy. Wioski beduińskie pokazywane turystom to w większości fałszywki, czyli miejsca pracy tubylców, którzy przyjezają do nich z rana i wracają z nich wieczorami do domów zlokalizowanych w okolicznych miastach. Oczywiście samochody są zręcznie ukryte koło wioski w miejscu niedostępnym dla oka turystów, dzięki czemu maskarada może w najlepsze trwać. Zaręczam, że można się zdziwić, jak biednemu dziecku żebrającemu o dolara nagle zsunie się mankiet sukienki pokazując sporej wielkości złotą bransoletkę na ręce :)
  9. Polecam wycieczke z Exim Tours z obowiążkowym towarzystwem lokalnego przewodnika imieniem Basem znanym także jako “jedna ręka jeden bilet” :). Naprawdę jego kląskanie do słuchawki celem sprawdzenia mikrofonu, czy mnóstwo humoru zarówno słownego jak i sytuacyjnego jaki wnosił nawet w męczące dni na długich wycieczkach pozostaną na długo w pamięci. Basem jesteś wielki !!! :)



Kostiumy Otylii - tandeta włoskiej Diany

17 12 2007

kwiecień 3, 2007

Czy nasza reprezentacja pływacka nie może wreszcie znaleźc jakiegoś sponsora z prawdziwego zdarzenia, którego stać byłoby na wyprodukowanie profesjonalnych kostiumów ? Do koońca 2008 roku kostiumy dla kadry przygotowuje włoska Diana.

Na Montrealu wystawili naszą Otylię w kostiumie tak przezroczystym, że prawie kobieta zasłaniac sie musiała, gdyż po prostu jej piersi było widać. W tym roku z kolei wbili ją w za mały kostium jak serdela, że we wcisnięciu się w niego musiał pomagać fizjoterapeuta. W końcu wkurzona olała sponsora i wystąpiła w czymś normalnym godząc sie na zapłacenie kary.

Coż, jakie włosi robią samochody takie i kostiumy, ot włoska tandeta. Szkoda, że związek nie może w takich wypadkach wypowiedzieć kontraktu z producentem, którego nie stać na przygotowanie profesjonalnego stroju dla wielokrotnej medalistki, zdobywającej nagrody na praktycznie każdych zawodach pływackich od dobrych kilku lat .

No ale jak z drugiej strony maja wyglądać kostiumy producenta, w którego języku kostium kąpielowy nazywa się “costume da bagno”. :-)

Diana costume da bagno - a buon prezzo scandente ! :-)

UPDATE: chyba nasza Otylka również nie okazała się bez winy. Po stracie trener przyznał, że w związku z problemami przytyła 6 kilogramów. Ale jak to u kobiety, zawsze znajdzie się inny winny na dowolną przypadłość.

UPDATE: Chyba jednak producent kostiumów jest niereformowalny. W eliminacjach ME w grudniu 2007 Otylii znów pękł kostium na plecach przy wyscigu 100m delfinem. Przed finałem wyścigu na 100 metrów motylkiem kostium znów puścił….




Raport WSI - wnioski po lekturze i lufcik :)

16 11 2007

UPDATE3: Zastanawiam się gdzie my żyjemy. Republika bananowa o której wielokrotnie pisałem, a która wydawało się, że odejdzie z Kaczyńskim będzie trwać. Wszystkie akta WSI czyli zbiór haków zbieranych przez Macierewicz i ich koleżków wywieziono dzisiaj w nocy, w ukryciu do jej nowej siedziby - budynku Urzędy Prezydenta RP. Panie Prezydencie - co tam jest takiego ważnego, na temat działań przemijającego Państwa Kaczyńskich, że trzeba to chować przed Polakami, którzy wybrali Was na przywódców Polski. Aha - wywożenie archiwów nazywa się teraz “prośbą o użyczenie pomieszczeń z uwagi na trudności lokalowe w bieżącej działalności”. Panowie, nie oglądacie reklam, świstak już przestał zawijać w sreberka :)
Wygląda na to, że Kaczyński oprócz archiwów służb sam postanowił się schować w swojej rezydencji za gigantycznym ogrodzeniem. Jak donosi Super Express będzie długie na trzy i pół kilometra, zbudowane na podmurówce, wysokie na dwa metry i zwieńczone kłębami drutu kolczastego. W wielu miejscach powstaną specjalne ekrany uniemożliwiające podglądanie przechadzającego się prezydenta. Ogrodzenie powstanie ono na specjalnych palach i wyjdzie w głąb zatoki na około 30 metrów. Oczywiście polskie prawo zakazuje grodzenia plaż morskich, linii brzegowych jezior oraz rzek, ale nasz Prezydent, doktor habilitowany nauk prawnych, jeden z założycieli partii mieniącej się kuriozalną nazwą “Prawo i Sprawiedliwość” po raz kolejny będzie stał ponad tym prawem. Proponuje, aby poszedł jeszcze dalej. W sumie przecież do obserwowania kraju wystarczy lufcik w rezydencji pałacowej, przez niego również można rozmawiać z narodem :)

UPDATE2: Co wrażliwsi na otaczająca nas przez ostatnie dwa lata paranoje moga juz spokojnie zacząć włączać telewizory. Rząd Tuska juz został zaprzysiężony, Macierewiczowi podziękowano za jego wkład w”rozwój” wywiadu polskiego, o czym pisałem kiedyś ponizej.

UPDATE1: A więc okazało się, że jak to zwykle u Macierewicza mamy znów skrót myślowy. Z niewiadomych powodów z raportu pokazanego prasie wyparowało nazwiska osób niewygodnych obecnemu układowi… a więc związanych z nim samym. Wyparowały nazwiska dziennikarza który dzięki poparciu PiS został niedawno szefem jednego z lokalnych mediów publicznych i szefa dużej fundacji. Zaiste maluczki rozumek musiał mieć Macierewicz, aby myśleć, że takie przemilczenie nie wyjdzie na jaw. Skoro ich pominięto w ostatniej chwili, to ciekawe ilu członków PiS tych ze świecznika pominięto już na starcie raportu ? Jak to ma się do faktu, że raport ten jest obarczony godłem Orła Białego na głównej stronie pisma ?

Notka główna:
A więc pseudosprawiedliwośc się dokonała. Raport odnosnie WSI ujrzał światło dzienne i okazało się, że z pustego strzeliło. Owszem nieprawidłowości były, ale nie takiego kalibru jakiego oczekiwano i jakiego wizje Macierewicz w przeciekach kontrolowanych roztaczał. Oprócz opisania nieprawdłowości Macierewicz zrobił genialny prezent wszystkim wywiadom w postaci ujawnienia większości polskich tajnych pracowników WSI, którzy tym sie narazili…. że po prostu chcieli służyć państwu polskiemu i uczestniczyli w szkoleniach w Rosji. Ciekawe skąd teraz znajdzie idiotów do pracy w nowo tworzonym krystalicznie czystym wywiadzie IV Rzeczpospolitej. Chyba zatrudni ułomnych albo harcerzy bo żaden profesjonalista w pełni zmysłow nie pójdzie na współpracę z wywiadem, mając na względzie, że za chwilę kolejny “sprawiedliwy” będzie robił V Rzeczpospolitą i zrówna z szambem wszystkim pracowników współpracujących z wywiadem IV.W każdym wywiadzie świata jego pracownik jest najbardziej chronionym elementem całej układanki. Jego zdemaskowanie powoduję zniszczenie całej siatki, wszystkich jego powiązań i infromatorów w kraju jakim się zajmuje. Żaden profesjonalny wywiad świata nie zrobiłby takiej amatorszczyzny jaką zaprezentował Macierewicz. Pomijając zupełnie niepotrzebne ujawnienie w raporcie ludzi pracujących w WSI, nie mających na koncie żadnych grzechów, to nawet jeżeli byłby nowy pracodawca niezadowolony ze starego pracownika takiej komórki to wysłałby go na przymusową emeryture, albo znalazł mu spokojną pracę w Spólkach Skarbu Państwa. Ale nie, każdy pracownik WSI jest dla Macierewicza wrogiem nr 1 a misja oczyszczenia służb z tych wrogów misją prawie od Boga.

Jak Gronkiewicz-Waltz dowiedziała się, że jeden z jej pracowników permanentnie się opierdala na stanowisku jakie powinien wykonywać, gdyż pełni “misję dla Macierewicza” i zechciala go zwolnić to Macierewicz stwierdził “To jest dopiero szczyt bezprawia, takiej zaciekłości, zawziętości politycznej, którą trudno zrozumieć. Zdaje się, że pani Gronkiewicz-Waltz po prostu wypowiedziała wojnę państwu polskiemu”. Juz jeden w historii był taki który w każdym myślącym inaczej widział swojego wroga i zamach na swoje państwo. Nazywał się Stalin.

UPDATE. Przeczytalem caly raport. Niestety rewelacji na miarę oczekiwań i przecieków kontrolownych Macierewicza tam nie ma. Sporo tematów które miały byc jego główną siłą rażenia raportu okazało się blagą. Chociażby wpływ WSI na media, który okazał się być sladowy i raczej należałoby go rozpatrywać w kategoriach kompromitacji WSI a nie sukcewsów tej słuzby. Podobnie marginalny wpływ WSI na banki, który Kaczyński z Macierewiczem wyolbrzymiali przy konflikcie o walke o stołki w NBP. Okazało się , że sumarycznie w całej bakowości w PL WSI miało 15 (!!!!) agentów. Toż to porażająca siła w porównaniu ze 143 umieszczonymi w PLL LOT, czy 22 umieszczonymi w samym Orbisie. Po prostu smiech na sali świadczący tylko, że obecna ekipa w przypadku politycznego zamówienia na okreslone dane jest je w stanie zmanipulować w sposób nijak nie przystający do rzeczywistości. Dodatkowo Macierewiczowi kroi sie sporo procesów cywilnych o podanie w raporcie nieprawdy lub jej zmanipulowaniu. Miejmy nadzieje, że coś co miało być kotwicą koalicji chama z warchołem (jak się sami koalicjani pieszczotliwie określili) nie okaza się zamiast kolem ratunkowym żyletką rzucona tonącemu rządowi Kaczyńskiego. Bańka prysła, ale zamiast wielkiego huku wyszło z niej co najwyżej cichutkie pryknięcie. Król jest nagi ?

Za to powinni Macierewicza postawic przed Trybunałem Stanu za ujawnienie całej kuchni działania polskiego wywiadu wojskowego. Czemu miało służyc opublikowania całej “Instrukcji operacyjnej Zarządu II SG” ? Przecież to powinien byc dokument tajny po wsze czasy. Czy jakikolwiek profesjolany wywiad świata publikuje dokumenty opisujące z detalami swoją strukture organizacyjną ? Dzięki Macierewiczowi każdy na świecie możem przeczytać o całej struktoiurze i zasadach działania wywiadu w Polsce, o wszystkim włącznie z rolą pracowników tajnych attachatów wojskowych, ich zadaniami i sposobami ich realizacji na terenie obcych państw. Czy ktoś w ABW lub UOP naprawdę na głowę upadl, że wyraził zgodę na publikacje takich materiałów ? Przecież zabilismy tym wszystkie działania wywiadowcze prowadzone na terenie obcych państw. Wskazalismy na widelcu, kto je może prowadzić, kiedy w jakim zakresie i pod jaka przykrywką.

Panie Prezydencie, gdzie to jest polska racja stanu ? Przeciez to jest KOMPROMITACJA.




Allergo lubi spam i piractwo

21 10 2007

Zastanawiam się ile czasu Allegro będzie tolerowało piractwo i spam na swoich aukcjach. Od dłuższego czasu wystawia się w tym serwisie pod roznymi nickami ten sam koleś z lewym softem do diagnostyki samochodów. Co więcej wystawia na raz kilkanaście aukcji, z reguły o takim samym tytule i zaspamowuje tym przy pomocy powiadomień Allegro skrzynki użytkowników portalu. Złapanie go wydawało by sie banalne gdyby po prostu ktoś z Allegro wreszcie ruszył tyłek i sie tym zajął.

Tymczasem na zgłoszenie im tego problemu dostałem kuriozalną odpowiedź

“zgłaszanie kontrowersyjnych (tj. budzących wątpliwości co do zgodności z zasadami Allegro bądź prawem) aukcji lub potencjalnych naruszeń reguł przez Użytkowników; służą do tego formularze Zgłoś naruszenie zasad oraz Napisz do nas,”

Ile razy mam to zgłasza ? Klikanie w ten link powoduje tylko usuniecie aukcji i nie powoduje ze strony ŻADNYCH kroków aby w przyszłości koleś nie mógł przez Allegro handlować tą lewizną.

Infotech będący autorem tego oprogramowania powinien oskarży Allegro o bierne przyglądanie się łamaniu prawa.

Dzisiaj 08-04 skrzynkę moją wraz z aukcjami z Allegro zaszczyciły nastepujące ilości aukcji z pirackim oprogramowaniem.

3 szt
NAJLEPSZY PROGRAM DLA WARSZTATU NIE PRZEGAP OKAZJI

9 szt
SAM NAPRAW KAŻDE AUTO! NOWOŚĆ!…nie przegap!

25 szt (!!!!)
!NIE POTRAFISZ SAM NAPRAWIĆ AUTA?!! WEJDŹ WARTO!

Dziękuje Ci Allegro po raz kolejny za umożliwienie bezkarnego spamowania mojej skrzynki

UPDATE 09-04.

Dzisiaj “tylko”

10 szt.
SAM NAPRAW KAŻDE AUTO! NOWOŚĆ!…nie przegap!
4 szt.
NAJLEPSZY PROGRAM DLA WARSZTATU NIE PRZEGAP OKAZJI

UPDATE 10-04

11 szt.
SAM NAPRAW KAŻDE AUTO ! .. HIT 2007 ..NIE PRZEGAP

UPDATE 16-04

9 szt.
SAM NAPRAW KAŻDE AUTO! NOWOŚĆ!…nie przegap!

UPDATE 30.04

9 szt.
SAM NAPRAW KAŻDE AUTO! NOWOŚĆ!…nie przegap!

Jak można zauważyć pirat wystawiajacy te rzeczy na Allegro nawet sie nie musiał natrudzić, aby zmienić temat - pozdrowienia dla “profesjonalnej’ obsługi serwisu Allegro.

UPDATE 21.10

177 szt (!)

SAM NAPRAW KAŻDE AUTO! NOWOŚĆ!…nie przegap!

Pozdrowienia dla amatorów z Allegro. O godzinie 10.43 wszystkie aukcje nadal wiszą, ktoś z Allegro zawiesił konto sprzedawcy, nie usuwając aukcji. Czyli kontakt do sprzedawcy nadal jest, handel lewym softem na Allegro kwitnie :)
Po prostu ręce opadają. Gość wystawiający ten lewy soft musi mieć naprawdę niezły ubaw z ich nieudolności.




Silvercrest 6516

15 10 2007

Ostatnio zafundowałem sobie za całe 250 zł odtwarzacz DVD mark produkowanej dla Lidl-a, czyli Silvercrest HK 6516.Niestety urządzenie na starcie okazało się uszkodzone, klawisze na pilocie są pozamieniane w sposób totalnie losowy, czyli np “3″ to strzałka menu w dół, “0″ to przechodzenie na port USB, a S.FWD to …. OK ;-) Taki drobiazg. Oprócz tej głównej usterki jest jeszcze kilka pomniejszych - na plikach MP3 co jakiś czas występuje dziwny efekt , jakby ktoś na moment naciskał klawisz przewijania, pen podłączony do portu USB w losowych chwilach się odłącza - przynajmniej wg odtwarzacza, gdyż w dziurze tkwi cały czas bez zmian.

Tak więc póki co eksploatuje je wraz z rozpiską na kartce, opisującą jaki klawisz na pilocie oznacza jaki klawisz rzeczywisty. Jutro odtwarzacz pójdzie do wymiany … ale nie o to, nie o to, nie o to ;)

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że za 250 zł można już kupic odtwarzacz

  • obsługujący najnowsze wersje kodeków DivX,
  • polskie napisy z możliwością ich wyboru z listy jeżeli wgraliśmy kilka,
  • bezproblemowy (taki mam nadzieję będzie po wymianie ;) ) odczyt plików MP3 z płyt DVD oraz kluczy USB wraz z informacją z TAG-ów,
  • posiadający wejścia na najpopularniejsze karty pamięci i całkiem miłe menu do ich przeglądania wraz z miniaturami,
  • wyposażony w cichy i szybki napęd,
  • mający możliwość ściemnienia lub zupełnego wygaszenia wszystkich wyświetlaczy i innych przeszkadzajek …
  • oraz …..
  • wyjście HDMI wraz z skalowaniem rozdzielczości aż do 1080i oraz 3 letnią gwarancja door-to-door (!!!).

Czyli można rzecz bezpieczny zakup. Nie sądzę, aby urządzenie to przetrwało bezawaryjnie taki okres, więc pewnie będzie można je wymienić na gwarancji na takie samo albo nowsze jakby padło, albo odzyskać kasę, za którą pewnie za kilka lat kupi się już kilka takich odtwarzaczy :-) Kurde, ekonomia wg Chinoli jest naprawdę zastanawiająca. Pewnie niedługo za płyty DVD będziemy płacić więcej niż za odtwarzacz ;)

Playerek ma jeszcze jedną smieszną właściwość. Jest tak lekki, że dla właczenia go, trzeba przytrzymać go od góry ręką, aby nie odjechał w momencie włączania wgłąb szafki. Chyba sobie go na jakąś tasmę dwustroinnie klejącą do półki przykleję ;)

Póki co jedzie do wymiany, coś więcej skrobnę jak wróci.

UPDATE: Chyba maja globalny problem z ta partią, facet odbierający zgłoszenie zaczyna od hasła “problem z pilotem ?” :-) Po usłyszeniu magicznej odpowiedzi tak dostałem na maila pliki z aktualizacją firmware’u odtwarzacza. Upgrade przeszedł bezproblemowo tylko zajął niepotrzebnie dwie godziny. Pracownicy firmy obsługującej serwis dla Lidla w instrukcji aktualizacji nie napisali, aby płytkę z aktualizacja przygotować jako obraz ISO i na tak przygotowana wgrać dwa pliki jakie załączyli w mailu.

A więc odtwarzacz po upgrade odzyskał pilota i ma nawet polskie menu. Również poprawiono to dziwne zachowanie się na plikach MP3. Jedyną póki co usterką jest “gubienie” klucza podłączonego na porcie USB. Ale akurat tego się nie czepiam, gdyż lojalnie uprzedzają, że obsługują max 512 MB a akurat testowałem na 1 GB. Za to bezproblemowo czyta pliki z przenośnego dysku podpietego po USB o objętości 32GB ( bo taka jest graniczna pojemność dysku z systemem plików FAT32, który jest wymagany, aby zobaczył go odtwarzacz ).

Odtwarzacz na wyjściu euro spisuje się całkiem przyzwoicie. Znaczącą różnicę pomiędzy nim a kilkukrotnie droższymi urządzeniami widać przy korzystaniu z wyjścia component. I tutaj różnica jest znacząca na niekorzyść Silvercresta.

Przede wszystkim kolory nie mają wyraźnych i mocnych barw, cały obraz ma bardzo pastelowy koloryt i zmiękczone kontury. Ale to jeszcze jeszcze możnaby przeżyć gdyby nie jakość bieli. Ta niestety na wyjściu component ma brudnawy, szary odcień i właściwie od połowy zakresu zmiany kontrastu nie widać już żadnej szczególnej różnicy w obrazie. Na wyjściu component nie udało się mi również na 12 metrowym dobrym kablu urucho9mic rozdzielczości 1080i. Czekam teraz na zamówiony kabel HDMI, spróbuje jeszcze wtedy uzyskać na nim uzyskać lepszą jakość wizji.

UPDATE 1.05.2007:
Odtwarzacz jest naprawdę niezły, jedyne właściwie do czego można sie przyczepic to:

  • przetrzymywanie napisów w niektórych scenach - ostatni napis jest cały czas na ekranie aż do czasu pojawienia się kolejnego
  • jeżeli katalog z plikami MP3 jest długi to odtwarzacz pokaże nam tylko pierwsie naście liter z jego nazwy. Nie jest to jednak większy problem, gdyż i tak jego nazwe później możemy zobaczyć z zawartości tagu jaki się przewija.
  • powrót z folderu z plikami MP3 do folderu nadrzędnego zawsze ustawia nas na samej górze listy katalogów, nie zaś na folderze, z którego wyszliśmy.
  • czujka podczerwieni w DVD jest jakoś felernie umieszczona i trzeba dokładnie celować w odtwarzacz pilotem, aby uzyskać reakcję.

A poza tym naprawdę niezłe urządzenie jak na swoje pieniądze. No i nie wygląda tak gównianie jak Manty, Korry i inne podobne odtwarzacze.

UPDATE 15.10.2007

W sprawie software’u do Silvercresta mozna pisac  na email: lidl.kompernass@arkaagd.pl




Definicja sukcesu zawodowego

11 09 2007

Chyba dzisiaj zmodyfikuje moją definicje sukcesu zawodowego wpisaną w “O mnie”

Było: “Robić w życiu to co się lubi i aby jeszcze za to dobrze płacili.”. Dodałbym jeszcze “płacili ale za to co robisz zawodowo - nie za to, że sie szeroko uśmiechasz do szefa, mówisz mu dokładnie to co chce usłyszeć, łudząc się, że dzięki temu osiągniesz upragnione poważanie w jego oczach i awans, który da Ci przeświadczenie, że jesteś kimś lepszym”.
Nie potrafiłbym się zniżyć do takiego poziomu …

Takie przemyślenie dnia dzisiejszego ;)




Ckliwe pożegnanie z Romanem Giertychem :)

12 08 2007

Zanosi się, że jutro stołek straci największe kuriozum na stanowisku Ministra Edukacji, niejaki Roman Giertych, w kręgu nieprzyjaznych mu internautów ;)  znany jako “gówno wiem, ale jestem duzy i głośno krzyczę”.
Na swoje pożegnanie wygłosił poemat “Gdybym przymknął oczy na niegodziwość, bezprawność oraz brutalne łamanie prawa, z pewnością nadal sprawowałbym swoją funkcję. Sumienie mi jednak nie pozwala”.
Coż, chyba większość rozumnych ludzi w Polsce ma na ten temat odmienne zdanie. Podsumujmy więc ostatni raz na co naszemu idolowi sumienie pozwalało. Jakość owego sumienia pozwole sobie pozostawić bez komentarza ;)

A wiec Minister Oświaty w osobie Romana Giertycha lub podległy mu resort wpadali na następujące pomysły i głosili następujące idee:

  1. zaskarżenie decyzji swojego przełożonego (Kaczyńskiego-premiera )  do Trybunału Konstytucyjnego. Trzeba naprawdę geniuszu, aby wpaść na taki pomysł i liczyć, że będzie on miał jakikolwiek sens. Zapomniał biedaczek, że Ministerstwo Oświaty jest placówką rządową i podlega premierowi jak każde ministerstwo i nie stanowi wydzielonego spod prawa księstwa Giertycha . Widocznie nie było go jak była ta lekcja, a może w tym czasie zamawiał piwo z kolegami z Młodzieży Wszechpolskiej wyciągnięta ręką i z wrażenia mu się trochę typy zarządzania państwem pomyliły.
  2. stwierdzenie, że dlatego wycofał Gombrowicza z kanonu lektur szkolnych , gdyż promuje on pederastię …. Co promuje Giertych …. strach pomyśleć.
  3. wymyślenie amnestii maturalnej czyli rozdawnictwa matury głąbom, z racji wybrania Romana Ministrem Oświaty. Tyle, że korek strzelił z pustego, a w butelce z szampanem nie było nawet bąbelków. Giertych nie zdążył na czas wydać odpowiednich rozporządzeń wykonawczych, więc Ci “maturzyści” i tak w porę nie zdążyli podejść do egzaminów na studia, co w sumie nie miało i tak znaczenia, po primo - nie mieliby szans na ich zdanie, secundo bo większość uczelni i tak olała “maturzystów Giertycha” a Trybunał Konstytucyjny orzekł, że amnestia jest sprzeczna z konstytucją.
  4. ukryte promowanie szkolnictwa prywatnego, które nie musi wprowadzać pomysłów Ministra Oświaty w życie. W sumie zasługa godna Ministra Oświaty, tam przynajmniej ich czegoś nauczą, bo w państwowej szkole co najwyżej tego, że matury nie warto zdawać - dają ją w promocji powyborczej.
  5. wydanie polecenia kuratorom, żeby sprawdzili, czy uczniowie, nauczyciele i rodzice są zmuszani do udziału w akcjach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomijając to że WOŚP jest w niedzielę i nie wiem w jaki sposób możnaby kogokolwiek zmusić do udziału w niej, to działalność społeczna uczniów w dobie rządów Giertycha jest naganna ?????!!!!
    UPDATE - Giertych ten cyrk odwołał, jako wysłany bez jego aprobaty przez dyrektora jednego z departamentów. Nawet przeprosił Owsiaka. Respect ;) jak to teraz młodzież mówi ;-)
  6. dzieło wiceministra Romana , czyli Jarosława Zielińskiego - list do kuratorów oświaty, w którym przestrzega przed wpuszczaniem do szkół organizacji pacyfistycznych i ekologicznych. Proponuje przyznanie złotej muszli. Coś bardziej bzdurnego naprawdę ciężko wymyśleć.
  7. rozważanie zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego ratyfikowania przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowiek, mówiącej m.in. o tym, że każdy obywatel ma prawo prawo do życia, zakazuje stosowania tortur, niewolnictwa i pracy przymusowej, gwarantuje prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, zapewnia prawo do sprawiedliwego procesu oraz zakazuje wstecznego stosowania prawa karnego, potwierdza prawo poszanowania życia prywatnego i rodzinnego wraz z prawem do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny, przewiduje wolność myśli, sumienia i wyznania, wolność wypowiedzi, jak również wolność zgromadzania się i stowarzyszania, wreszcie chroni prawo do skutecznego środka odwoławczego.
  8. karanie pedagogów, jeśli będą zezwalać na propagowanie homoseksualizmu na terenie szkoły lub w miejscu wypoczynku młodzieży. Przypominam, że homoseksualizm na świecie dotyczy 3,5% ludzi, w Polsce z racji powszechnej homofobii pewnie 3,5 promila odważa się z tym ujawnić. Jednym słowem jest się czym zajmować - dilerzy narkotyków mogą spać spokojnie.
  9. wymyślenie trójek szkolnych, czyli delegacji kuratorium, policjanta i prokuratora wizytujących polskie szkoły w poszukiwaniu niegrzecznych dzieciaków. Jeżeli dyrektor powie jakie ma rzeczywiste problemy to otrzymuje pismo o możliwości wywalenia go z roboty, więc w szkołach odchodzi typowe dla PRL-u malowanie trawy na zielono jak na przyjazd delegacji partyjnej.
  10. robienie spisu szkolnych uczennic w ciąży, z czego to absolutnie nie wyniknęło za wyjątkiem paniki wśród spisywanych niczym trzoda i tak już śmiertelnie przestraszonych wizją matkowania dzieciaków.
  11. wymyślenie, aby każdy kierowca przymusowo musiał posiadać alkomat. A dlaczego nie radar, aby wiedział o ile przekracza prędkość, kłódkę na pasach bezpieczeństwa aby sie nie mógł z nich rozpiąć, czy przymusowego towarzysza podróży z LPR-u który sprawdzi, czy to wszystko jest na stanie samochodu a żaden z systemów elektronicznych nie został odłączony.
  12. organizowanie konferencji prasowych w gimnazjach, jako najlepszym miejscu na uprawianie propagandy. No przecież po co mają się dzieciaki uczyć, głąby stanowią idealny dobry elektorat wyborczy.
  13. pomysł na rozprawienie się z grafficiarzami - jako głównym złem wśród młodzieży ;)
  14. pomysł, aby ograniczyć rodzicom prawo do usprawiedliwiania nieobecności dzieci na lekcjach.
  15. wprowadzenie żałoby, przewiązania kirem flagi i odwołania wszelkich organizowanych imprez artystycznych i rozrywkowych z powodu śmierci jednej dziewczynki. Setki osób codziennie zabijanych przez pijanych kierowców są bezwartościowe, na nich nie można zbić elektoratu ani urządzić pustego medialnego widowiska.
  16. poparcie dwóch znajomych z LPR-u w sprawie odebrania Jackowi Kuroniowi Order Orła Białego.
  17. pomysł zrobienia egzaminu maturalnego dziennikarzom, ktorzy krytykowali pomysł Giertycha wycofania matematyki z matury.
  18. pomysł przeprowadzenia ogólnonarodowej debaty dotyczącej piłki nożnej.
  19. Nadanie Medalu Komisji Edukacji Narodowej prałatowi Jankowskiemu. Prałata Jankowskiego osiągnięcia w propagowaniu wiary w Polsce znamy - najdroższe samochody, najbardziej wystawne bankiety, firmowanie alkoholi swoim wizerunkiem. szaty niczym bizantyjski cesarz. Wiara w Chrystusa pełną gębą. Ale zaraz - przecież medal ten jest za zasługi na polu edukacji. W sumie nie sposób odebrać prałatowi Jankowskiemu zasług na tym polu - wyedukował społeczeństwo, ze bycie księdzem się opłaca, a wiara to pojęcie względne. Medal MEN będzie dopełnieniem farsy jaka rozgrywa się wokół tej osoby na oczach ludzi, coraz mniej wierzących w instytucje jakie Giertych i Jankowski reprezentują.
  20. powrót do kary walenia linijką po łapach oraz rózgi, którą karałoby się niepoprawnych uczniów na apelach. W ogóle nie rozumiem dlaczego tylko takie wymiary kar, przecież można od razu pasem po dupsku, później zakuć w kajdanki a najbardziej niepokornych od razu rozstrzelać. Proponuje aby zacząć od Ministra Edukacji .
    UPDATE: Uff odzyskałem wiarę, że jeszcze może być normalnie. Okazało się, że pomysł z waleniem po łapach Giertycha był żartem prima aprilisowym Angory ;)
  21. obiecanie podwyżek nauczycielom za które muszą zapłacić samorządy, bo ministerstwo nie przekazało na nie pieniędzy
  22. pokpienie sprawy z przetargiem na gimbusy dla szkół, w którym dano za mało czasu producentom na przedstawienie homologacji. Drugiego przetargu nie ma kiedy już zrobić, dzieci dzięki swojemu ulubionemu ministrowi będą zapitalać do szkółki na piechotę (ale w mundurkach !!!!) . Dzieciom gratulujemy Ministra Edukacji ;-)

Chociaż w sumie patrząc na dokonania ojca - Macieja Giertycha trudno nie dziwić sie zapędom syna w dziedzinie “z(a)bawiania świata”:

  1. popieranie jawnie współpracującej z Jaruzelskim Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego,
  2. chwalebne wyróżnienie bycia prawdopodobnie pierwszym eurodeputowanym który dostał naganę za wydanie antysemickiej książeczki za pieniądze UE.
  3. propagowanie relatywizmu w wersji własnej czyli opartej na smoku wawelskim, potworze z Loch Ness i chińskim smoku był zaprzężonym do karety cesarskiej. Zabrakło tylko Reksia, Colargola i Misia Uszatka, ale te bajki były już chyba zbyt skomplikowane do adaptacji na potrzeby własnej teorii ewolucji.
  4. zatrudnianie sympatyczki faszystów jako swojej doradczyni

Na większość tych pomysłów idiotyzm to zdecydowanie zbyt łagodne określenie. Chyba powinni wprowadzić dodatkowe określenie na skrajny idiotyzm połączony z kabotynizmem - giertyzm :-)




Wlazidupstwo LPR

12 07 2007

UPDATE: To juz naprawde przegięcie. Po ewidentnie chamowatym i nijak nie przystającym do dostojnika kościelnego  obrażaniu i znieważaniu osób publicznych (”Prezydentowa to czarownica, która powinna się poddać eutanazji. Prezydent to oszust ulegający lobby żydowskiemu. Sprawa Jedwabnego służyła tylko temu, by środowiska żydowskie mogły wyłudzić od Polski 65 mld dolarów”) LPR stwierdził, e to Kaczyński powinien przeprosić Rydzyka :))))))))))))))))))))) Bez komentarza.

LPR dla pozyskanie moherowego elektoratu Radia Maryja usiłuje jak może wkupić się w łaski ojca Rydzyka uprawiając po prostu wlazidupstwo, bo inaczej ich działań nie można już nazwać. Na stronie LPR możemy przeczytać oświadczenie

“Jako polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego z głębokim zdumieniem i przykrością odbieramy ostatnie wypowiedzi Prezydenta RP i prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości pod adresem Dyrektora Radia Maryja Ojca Tadeusza Rydzyka dotyczące jego rzekomej obraźliwej wypowiedzi pod adresem Pani prezydentowej, Marii Kaczyńskiej….”

Uważam, że trzeba naprawdę zniżyć się do poziomu bagna, aby na ewidentnie chamowatym obrażaniu publicznej osoby jaką jest żona prezydenta usiłować zbic polityczny kapitał. Bagno to zdecydowanie zbyt łagodne określenie na LPR.




Lukas - jakiś pechowy jestem ?

3 07 2007

Srednio raz na 3 - 5 prób logowania do Lukasa mam “Przepraszamy. Korzystanie z e-Banku jest w tej chwili niemożliwe - prosimy spróbować później. “Ciekawe, czy ten ich system tak sie wali, czy ja po prostu pechowy jestem ? :-)

UPDATE: chyba nie ja pechowy jestem, ale ciagle coś grzebią w nocy w systemie Lukasa, dzisiaj mam taki sam komunikat. Może powiadomiliby o istnieniu jakigo okna serwisowego, aby człowiek bez sensu do komputera nie siadał, skoro i tak nic nie załatwi.

UPDATE 2: Chyba jednak nie ja jestem pechowy tylko system Lukasa sie tak niebosko sypie. Właśnie udało mi się zrealizować jedną transakcję i znów mnie wywaliło i mam std komunikat j/w.

UPDATE 3: Chyba nie tylko mnie to denerwowało, bo wywiesili na stronie logowania informację
Przerwy w działaniu e-Banku
W związku z aktualizacją i przetwarzaniem danych podczas zamknięcia dnia system LUKAS e-Bank może być niedostępny w nocy między godz. 23:30-01.00 oraz 03:00-04:00. Za utrudnienia przepraszamy.

W sumie lepiej późno niż wcale. Tylko dlaczego interfejs do systemu bankowego w XXI wieku trzeba trzeba wyłączać na 2,5 godziny dziennie !




Zakładnik … rybek

29 04 2007

Właśnie wróciłem znad wody od rodziców, którzy zainstalowali sie w Barkowicach z nowa przyczepka na rybkach. W takim przesiadywaniu nad woda jest jakaś metoda, ale mnie po dwóch dniach juz nosiło do jakiejś bardziej nakręconej rzeczywistości, do świata gdzie coś sie dzieje, gdzie jednak oprócz pięknego nieba w nocy na własność ma się jeszcze coś do obejrzenia, posłuchania, gdzie po toczy jest jakieś intensywniejsze, bardziej urozmaicone życie. Chociaz podobno zapotrzebowanie na święty spokoj przychodzi z czasem, więc niewykluczone że to moczenie kiji z czasem moze mi sie spodobać.

A po powrocie z rybek obejrzałem sobie drugą ratę “Zakładnika”. Film jest w sumie niezły, taka epicka opowieść o dwóch ludziach żyjących w sumie beż żadnej przyszłości, dwóch przegranych którzy mimo, ze jeden z nich jest zawodowym mordercą a drugi przypadkowym taksówkarzem, to w pewien sposób spóldzielą świat - świat właśnie ludzi przegranych. Świat z którego wyjścia są dwa i w finale każdy z nich podąży innym. Jak już napisałem film jest niezły, ale tylko pod warunkiem, ze rozłozymy jego oglądanie sobie na dwie raty. Scenariusz powoli odsłania meandry psychiki dwóch głównych bohaterów, zahaczając często o tematy samotności człowieka w wielkim mieście lub wręcz klimaty kina drogi - prowadzącej do śmierci lub wewnętrznego samooczyszczenia lub przemiany bohaterów. Niestety taki sposób narracji połączony z mrocznym klimatem filmu ( którego akcja w całości dzieje sie w nocy ) powoduje, że bez odcisków na tyłku za jednym razem obejrzą go tylko pasjonaci.




Ergonomia Office 2007

26 04 2007

Zaczynam właśnie używanie nowego Office 2007, podzielę się więc tutaj spostrzeżeniami nt ergonomii używania tego pakietu związane z pomysłem wprowadzenia tzw wstążek do jego obsługi.

  1. Przycisku Otwórz nie ma na żadnej z domyślnych wstążek przygotowanych w pakiecie !:-). Co więcej nie ma go na manu tekstowych dostępnych w pakiecie ;-) Znajduje się on natomiast obecnie na rozwijalnym menu pod ikonką symbolizującą nowy pakiet Office. Więc aby po prostu otworzyć dokument ( w starym Office 1 kliknięcie ) w nowym trzeba na początku znaleźć gdzie producent schował pierwszą funkcję jakiej się z reguły zawsze używa, a po jej znalezieniu wykonać kliknięcie, odnalezienie funkcji na menu i jeszcze jedno kliknięcie. Ciekawe czy długo nad tym myśleli ?
    UPDATE: znalazłem, można zmodyfikować niewielką belkę na górze dodając o niej własne ikonki. Szkoda, ze ktoś domyślnie nie pomyślał o jakimś kreatorze tłumaczącym standardowym użytkownikom innych “normalnych” programów idee działania Office 2007
  2. Ikony nowego Office są zupełnie nieczytelne, nie wiem co producent chciał osiągnąć robiąc je mlecznobiałe z lekkim półprzezroczystym kolorem wiodącym i jak sobie wyobrażał ich znalezienie na półprzezroczystym menu Windows Vista z włączonym Aero.
  3. Nie wiem jaka idea przyświecała wstążkom, ale póki co, po paru dniach pracy na różnych dokumentach nie jestem w stanie znaleźć zastosowania dla 98% umieszczonych na nich funkcji. Co gorsza są one beznadziejnie wielkie, jakby użytkownikami pakietu Office były same osoby niedowidzące. Niepotrzebnie przesłaniają na wysokość prawie 1/4 ekranu powierzchni użytecznej ekranu, jakby projektanci zapomnieli, że obowiązującym formatem monitorów obecnie jest 16:9 i to właśnie nadmiar szerokości należałoby jakoś sensownie wykorzystać.

… to be continue




Teść, zięć, szwagier i pociotek

26 04 2007

Wszystkim którym te słowa się permanentnie pitolą ;) polecam lekturę Wikipedii czyli przegląd zagadnień związanych z rodziną




Odwaga cywilna Marty Kaczyńskiej

26 04 2007

Jak się czyta podejście braciszków Kaczyńskich do własnej rodziny to po prostu włosy dęba stają na widok paranoi w jakiej pogrążeni. Paranoi, która przesłania im nawet szczęście własnej córki.

Jak mozna inaczej nazwać fakt nie pojawienia się na ślubie córki brata premiera Kaczyńskiego ? Psychoza strachu ? Obawa, że wągliki SLD przejdą poprzez rękę którą musiałby podać ojcu pana młodego ? Jak się czyta jeszcze w SE, że ojciec Marty Kaczyńskiej ( czyli prezydent Kaczyński ) nie zamierza, ze względu na przeszłość, spotykać się więcej z ojcem zięcia to po prostu nie chcę się wierzyć, że kogoś tak wypranego z normalnych uczuć można było wybrać na prezydenta Polski. Kogoś komu własne uprzedzenia nie pozwalają na współuczestniczenie w budowie szczęścia własnej rodziny.

A Marcie Kaczyńskiej gratuluje odwagi szukania własnego szczęścia wbrew poglądom i uprzedzeniom rodziców. Mam nadzieje, że wszystko jej się fajnie poukłada - fajna kobitka się wydaje ze zdjęć i taka ….. niekaczyńska ;)

Cóż rodziców się nie wybiera, a czytając takie bzdety również docenia się jak cudownych i normalnych ma się własnych.




Kia Ceed

25 04 2007

Dzisiaj miałem okazję oglądać Kia Ceed organoleptycznie i trzeba przyznać, że auto naprawde prezentuje się bardzo ciekawie. Ładna harmonijna bryła nadwozia, mocny silnik  - 122 KM z 1.6 benzyny,  dobre plastiki w środku. I co najmilsze w środku naprawdę spori miejsce nawet dla wysokich osób a i bagażnik sporawy. Jak dopasują do tego sensowną cenę moze być hit, pod warunkiem że znów na tej 7 letniej gwarancji nie splajtują tak jak Daewoo,